Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Słuchaczka ciszy - malarka ikon

Ale też miłośniczka natury, zakochana w Tatrach, chmurach i ptakach, wierna słuchaczka ciszy, kolekcjonerka spadających gwiazd i uśmiechów... Onegdaj, w poniedziałek 16 października w prestiżowej tarnowskiej Galerii HORTAR odbył się wernisaż niezwykłych prac malarskich krakowskiej artystki Pauliny Krajewskiej. Wystawa nosi tytuł „Ikony” i jest imprezą towarzyszącą obchodzonego właśnie XXXII Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej w Tarnowie. „Fascynacja ikoną, duchowością wschodu, towarzyszyła mi od czasów licealnych - mówiła podczas tarnowskiego wernisażu autorka prac. Świadomość, że istnieje obraz, który jest czymś więcej niż obrazem, przedmiotem, ale obrazem – wizerunkiem świętym stała się dla mnie szczególnie bliska. Z czasem to zainteresowanie ikoną przerodziło się w pragnienie, by samej spróbować tworzyć takie wizerunki, w oparciu o Pismo Święte, używając tradycyjnych materiałów, lipowej deski, farb robionych własnoręcznie, modlitewnej ciszy…”. Prezentowana wystawa jest jej drugą wystawą ikon. Wcześniej można je było oglądać w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie.

Czytaj więcej...

"Transcendentalna msza bezprzedmiotowa"

Taki intrygujący tytuł nosi najnowsza wystawa prac wybitnego tarnowskiego malarza Jerzego Martynowa, jaką otwarto w poniedziałek 2 października w popularnej Galerii "Piwnica pod Trójką" mieszczącej się w Muzeum Okręgowym na Rynku pod numerem 3. Na wystawie artysta pokazał swoje najnowsze, wielkoformatowe obrazy, zaskakująco różne od prac do których przyzwyczajeni byliśmy dotychczas. Aliści, jak zwykle mistrzowskie pod względem technicznym i zachwycające kolorystyką, i co nie mniej ważne, zaspakajające tkwiącą w ludziach tęsknotę do piękna... Rozświetlony obecnością tylu gości, przyjaciół i znajomych przybyłych na wernisaż Jerzy Martynow wspominał obchodzony prawie dokładnie dwa lata temu w tym samym miejscu okrągły jubileusz 30 lecia swojej artystycznej aktywności. Poza słowami uznania jubilata uhonorowano wówczas m.in. Tarnowskim Dukatem – nagrodą wręczaną postaciom wybitnym, za szczególne zasługi dla miasta. Były piękne kobiety, kwiaty i dobre wino… To wtedy Krystyna Latała, ówczesna pełnomocnik prezydenta ds. kultury mówiła - Jest Pan artystą wpisanym od lat w pejzaż kulturalny naszego miasta, powszechnie znanym, cenionym i lubianym, z którego wszyscy jesteśmy dumni… . Słowa aktualne także dzisiaj, tym bardziej, że nasz mistrz wydaje się być w znakomitej formie artystycznej. Gratulując udanego wernisażu przypominamy, że obecna wystawa zorganizowana została w ramach cyklu Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej. Warto tam zajrzeć, bowiem ekspozycja wyjątkowo czynna będzie tylko do 15 października. 

Czytaj więcej...

Srebrne wesele Światka Karwata

Z dosłownymi konotacjami z tamtego słynnego rydlowsko-wyspiańskiego „incydentu”. Światosława Karwata "Obiekty incydentalne", śmiesznie i strasznie zarazem, opisują "być i mieć" tego oryginalnego, ciągle nieodkrytego w swoim rodzimym Tarnowie artysty. Wernisaż tej, jednej z najlepszych od lat wystawy w Tarnowie, miał miejsce we czwartek 21 września w Pałacyku BWA w Parku Strzeleckim.   Ekspozycja jest nagrodą Światosława Karwata w tegorocznym "Salonie Wiosennym" BWA i godnym uczczeniem 25-lecia pracy artystycznej tego niepokornego twórcy. Prowokujący i skandalizujący Karwat to m.in. słomiana kukła - ukrzyżowany chochoł - wpisana w gwiazdę żydowską będąca oczywistą profanacją symboliki Ruchu Odrodzenia Żydowskiego, komercyjne czekoladki z wizerunkiem Papieża czy butelka wódki z symboliką narodową, naruszające narodowokatolickie tabu. Ale jest też niepokojąca rzeźba inspirowana śmiercią pewnej dziewczynki, która po szokujących i tragicznych przeżyciach powiesiła się na własnej skakance... I łopata - ironiczny komentarz do dyskusji o sztuce współczesnej i miejscu artysty w polskim "tu i teraz". Z pierwszych reakcji i komentarzy widać, że sztuka Światosława Karwata wzbudza kontrowersje i nieporozumienia... . Bardzo trafnie ujął to komisarz Karwatowej wystawy, znany tarnowski malarz Piotr Kukla: Odbiór sztuki jest zawsze sprawą subiektywną, można nawet powiedzieć intymną. Sztuka ma wywoływać emocje, nie jest jednak powiedziane jakie - mogą być również negatywne. Najbardziej żałosne jest to, że coraz więcej ludzi interesuje się sztuką współczesną bo taka jest moda, nie rozumieją kompletnie przekazów i sensów, ale udają zupełnie coś innego, kreując się na bywalców i koneserów. Nie wszystko musi się nam podobać i nie ma w tym nic złego, że o tym mówimy.

Czytaj więcej...

"Lwów w grafice"

 Taki tytuł nosi najnowsza wystawa w reprezentacyjnej Sali Pospólstwa tarnowskiego Ratusza, otwarta w poniedziałek 28 sierpnia, z licznym udziałem oficjeli obu nacji - polskich i ukraińskich oraz min. tarnowskich kresowiaków. Ekspozycja składa się z 80 prac graficznych (miedzioryty, litografie, akwaforty, drzeworyty, wśród nich wiele ręcznie kolorowanych i barwnych), malarskich (akwarele, gwasze) i rysunkowych, przedstawiających Lwów od 1618 do 1934 roku. Prace ponad 40 artystów będzie można oglądać w Tarnowie do 16 września. Eksponaty prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów Lwowskiego Muzeum Historycznego. Patronem honorowym wystawy jest Oleh Mandiuk - Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie.

Czytaj więcej...

1. Pocztówka z wakacji w...Watykanie

Dokładnie 534 lata temu otwarto jeden z największych cudów sztuki sakralnej. To Sykstyna, prywatna kaplica papieska i miejsce, w którym odbywa się każde konklawe. Co roku odwiedzają ją miliony turystów, ale nie wszyscy znają niezwykłe historie, które skrywa to dzieło. Poniżej 10 faktów o Kaplicy Sykstyńskiej, o których być może nie mieliście pojęcia.

Czytaj więcej...

Wycinane, wydzierane

To tytuł najnowszej wystawy prac Krystyny Baniowskiej - Stąsiek, którą od wczoraj czyli 26 lipca można oglądać w Galerii Niebieskiej MBP przy ul. Krakowskiej, z którą artystka współpracuje od 2002 roku. Jak każdy wernisaż tej znanej i bardzo cenionej artystki, zgromadził wierne grono wielbicieli jej talentu i licznych przyjaciół. A było co oglądać i komentować, bowiem z blisko 70 prac wykonanych głównie w technice kolażu, będących artystycznym komentarzem ich autorki do codziennych wydarzeń, co najmniej kilka to dzieła wysokiej próby. Kolejny raz artystka zaskoczyła swoją oryginalną wyobraźnią wyczarowując papierowy świat powycinanych i powydzieranych wycinków - cytatów recenzujących nasze biedy. I wielka szkoda, że pierwsza dama tarnowskich plastyków tak rzadko prezentuje swoją oryginalną twórczość w rodzinnym mieście, częściej i dłużej przebywając na południu Francji niż w Tarnowie. - "Tworzenie to wspaniała gra w kolory i rozmowa z otaczającą rzeczywistością..."  

Czytaj więcej...