Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Natalia na salonach

czyli udany start facebookowego  sezonu ogórkowego
 
Wszystko zaczęło się od papierowego song protestu autorstwa Natalii Tryby, znanej niegdyś Aspirantki i poetki, obecnie performerki, fascynatki fantastyki i planszówek, artystki programowo niepokornej i zbuntowanej. - Wiecie... kiedyś, gdy ktoś źle mówił o Tarnowie tupałam nogą i mówiłam, że nie ma racji. Dziś, niestety jestem zmuszona, przeprosić każdego, kto mimo wiary w nasze działanie zapewniał, że na długo pozostaniemy zaściankiem.  Moi znajomi Artyści otrzymują mejlem petycję. Wiecie czego dotyczy? Zmiany formuły Salonu Biuro Wystaw Artystycznych w Tarnowie. A wiecie dlaczego? Bo moja siostra Magdalena, która od kilku lat realizuje swoje największe marzenia zgłosiła pracę na konkurs. I dostała wyróżnienie. WYRÓŻNIENIE za umiejętność wciągnięcia widza w świat własnych opowieści. Wyróżnienie, które jest kartką papieru i wsparciem dla Magdy, która chce iść na studia. Tak, w tym mieście widoczne jest pewnego rodzaju rozdwojenie jaźni, z jednej strony kultura jest jedną z istotnych jego wizytówek a z drugiej kultura nie ma solidnego wsparcia i mamy paradoks.  Najlepszym tego przykładem jest zmuszenie do emigracji z Tarnowa (podobnie, jak Aspiranci - bezdomnego), znanego w całej Polsce Teatru Nie Teraz, obchodzącego w tym roku jubileusz 40 lecia działalności.

No fajny ten basen w centrum miasta. Taki nie za głęboki. Chyba pozazdrościł wiaduktom.

Natalia Tryba: 21 nazwisk podpisało się pod tą petycją. Wiecie kto? Jeszcze nie napiszę, ale płakać mi się chce. Wśród tych nazwisk ludzie, których miałam za wielkich. Ludzie, o których robiłam materiały, bo wzruszało mnie ich dobro, fascynowały umiejętności. Osoby, które wspierały mnie, Łukasza, Aspirantów. Osoby, dzięki którym wierzyłam, że warto tutaj działać. Nauczyciele...

Nie warto. Nie warto się starać, organizować NICZEGO. Bo ludzie w Tarnowie, którzy uważają się za kogoś lepszego próbują zgnoić każdą inicjatywę.

Szkoła opublikowała dyplom Magdy na Facebooku gratulując wyróżnienia. Co zrobiło grono pedagogiczne? Napisało petycję, bo artyści profesjonalni pokazują prace z amatorami. Amatorzy nie mogą się pojawić w Salonie, bo brakuje miejsca dla profesjonalistów. Rozumiecie to? Ja nie. Lajki pod postem na stronie szkoły o wyróżnieniu Magdy dają Ci sami nauczyciele, którzy podpisują się pod petycją. Brzmi jak Matrix? A jakże.

Zazwyczaj nie uzewnętrzniam się na fejsie z negatywnymi rzeczami. Próbuję widzieć dobro. Próbuję działać, wspierać i motywować. Czasami się nie da. Czasami warto pokazać, że są ludzie, którzy pracują jako Nauczyciele a niszczą marzenia i ideały.

Podczas Salonu wyróżniono wiele młodych osób. Współczuję Wam. Wszystkim. Linczu, że nie jesteście godni pokazywać się w tym samym miejscu, co "profesjonalni artyści".
 Współczuję Piotr Qkla Kukla, że robiąc tak fantastyczne rzeczy musicie borykać się z tak ohydnymi rzeczami.

Jest mi przykro. Zawiodłam się.

 

Mateusz Kijak: Wszyscy uwierzyli chyba że to atak na Magdę, jak się gra na takich wrażliwych strunach to zrozumiale że ludzie się bulwersują :) styl tekstu możne mi się nie podobać, nie jestem tez fanem wszystkich koncepcji, ale są tez rzeczy, z którymi ciężko się kłócić. Wszyscy tu bija się teraz o pracę Magdy, pomijając jednak jej konkretna prace, o której tu wszyscy mówią to bezsporne jest to, ze praca dyplomowa na etapie średniego szkolnictwa artystycznego nie jest w 100proc autonomiczna, nie wystarczy wspomnieć o promotorze, czy mieć zgodę dyrektora. Prawa autorskie są niezbywalne, są zawiłe i proszę mi wierzyć że promotorzy dysponują prawami autorskimi do tego typu realizacji. Komu ma być przyznana nagroda w takim przypadku? Wypadałoby by promotor udzielił takiemu absolwentowi licencji. Na studiach wygląda to troszkę inaczej, inaczej prowadzi się prace dyplomowe... Wiem jak wygląda ten proces w szeolach średnich i nie są to samodzielne realizacje uczniów. Nie oczekuje ze każdy będzie znał te przepisy prawa, które o tym stanowią, rozpędzają się tu wszyscy, ja niestety muszę zgodzić się z pewną myślą, która pojawiła się w piśmie. Po za tym, ktoś napisał tylko propozycje do BWA, o co afera? BWA sobie to przeczytało, możne znajdzie kompromis, możne to oleje w całości...o co afera? Ktoś kogoś pobił? Opluł? Dla mnie to nie jest rzecz warto dłuższego przystanku, salon powinien być spotkaniem, przeglądem, jednak dla mnie bez nagród czy wyróżnień, niech wszyscy spotkają się tam poza swoją ścieżką kariery, wystąpią wspólnie i okej. Nie podoba mi się koncepcja nagradzania uczestników, tytułowania. W ciągu roku jest dużo innych okazji do zdobywania tych notek, po prostu uważam że właśnie wówczas salon nie budziłby negatywnych emocji, żadnych publicznych komentarzy, wyroków i niech występują wszyscy, konkurować można na boisku, dla mnie osobiście salon to spotkanie, nie konkurs. Nikt nie musi zgadza się z moją wizją oczywiście. Wracając do praw autorskich to jeśli promotor czuje, że ta praca nie powinna być wystawiona czy oceniona, to należny przyznając mu rację, on ma prawa do tej pracy! Nie wiem jak jest w tym przypadku, co czuje promotorka Aleksandra Zuba-Benn? To, że zostało to podniesione to słuszna rzecz, jeżeli nagrodę otrzymuje praca, która ma dwóch autorów, to oboje są laureatami! To tak oczywiste... A jednak dla wielu tutaj, wyraźnie - nie.

Piotr Kukla: muszę zareagować, bo zostałem niejako przywołany do odpowiedzi. Fakt że akurat pracuję w BWA nie może mieć wpływu na to czy moi bliscy czy dalecy krewni mają do galerii wstęp wzbroniony. To że byłem w komisji nie znaczy od razu że za wszelką cenę "lansowałem" Kamila, w tej kwestii byłem neutralny. Wspomniałem też że prace prezentowane były anonimowo. Kiedy tylko mogę popieram każdego członka mojej rodziny bo nie ma w tym nic dziwnego. Akurat Kamil nie potrzebuje żadnego poplecznictwa, jest pracowity i zdolny radzi sobie doskonale bez jakichkolwiek układów. Cenię dobry żart ale jestem uczulony na wszelkiego rodzaju czepiactwo, które jest w sieci powszechne.

Na podstawie materiałów z profilu FB Natalii Tryby
Ryszard Zaprzałka