Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Majenie Polski

Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego – „flaga wisząca pierwszego maja oznacza kapitulację. Święto Pracy obchodzone 1 maja przyjechało do Polski na sowieckich czołgach. Zostało wprowadzone przemocą, jako znak podległości wobec komunistycznej Rosji. Jako znak, że nasza niepodległość została ostatecznie pokonana. Flaga wywieszona trzeciego maja, jest znakiem niepodległości, znakiem Rzeczypospolitej suwerennej, która potrafiła opierać się podbojom ze Wschodu, podbojom z Zachodu, która potrafiła przetrwać ponad sto lat zaborów (kolonialne panowanie obcych królów), która potrafiła zbudować niepodległe Państwo Podziemne w czasie drugiej wojny światowej - jedyne takie państwo w historii świata. A flaga drugiego maja? Święto Flagi  to sztucznie wytworzony mostek, pomiędzy świętem podległości a niepodległości.” Klasycznym tego przykładem jest co roku takie same majenie Polski: państwowe i obywatelskie. Również w Tarnowie, jak co roku na tę okoliczność zaplanowano szereg różnych imprez i uroczystości, kontynuując niedobrą tradycję: ile partii i organizacji- tyle obchodów/. Niezależnie od różnic i podziałów - bądźmy w to radosne świętowanie razem, apeluje prezydent miasta Roman Ciepiela. Jak będzie zobaczymy, może w tym roku się to uda... .

Czytaj więcej...

Wielkanoc w tradycji polskiej

Jak Wielkanoc przeżywali nasi przodkowie? Skąd wziął się "dyngus"? Gdzie zbierało się "święcone"? Na czym polegała zabawa "Emaus"? Prezentujemy odpowiedzi na te i inne pytanie, zaczerpnięte z dziewiętnastowiecznej księgi "Rok Boży w liturgii i tradycji Kościoła świętego z uwzględnieniem obrzędów i zwyczajów ludowych...". A zatem, o ile pierwszy dzień świąt wielkanocnych spędzają wszyscy w domu, w kole rodzinnym, zapraszając tylko tych, którzy u siebie święconego nie urządzają, o tyle drugi dzień świąt wypełniony jest od samego rana rozmaitymi tradycyjnymi obrzędami i zwyczajami. Poniedziałek wielkanocny rozpoczyna się "dyngusem" czyli "śmigusem". Pochodzenie dyngusu nie zostało dotychczas ustalone. Według Kitowicza datuje ono jeszcze z czasów jerozolimskich, kiedy Żydzi oblewając wodą rozpędzali chrześcijan, zbierających się na ulicach i rozmawiających o zmartwychwstałym Chrystusie. Inni badacze widzą w dyngusie pamiątkę zaprowadzenia chrześcijaństwa, kiedy całe rzesze wpędzano do wody, celem udzielenia im sakramentu Chrztu św. A jak spędzano święta w dawnym Tarnowie?

Czytaj więcej...

III Przemarsz Bagiennych

Jadąc z Tarnowa do Kielc, w miejscowości Oleśnica, można dostrzec tajemniczą, wysoką na 17 metrów wieżę, do niedawna jeszcze otoczoną drewnianym rusztowaniem. Niezwykła budowla jest efektem wysiłków tarnowskiego pasjonata historii Wojciecha Maniaka, zwanego też Wojciechem z Bagien. Miłośnik wieków średnich wspierany przez Poczet Bagiennych z Wieżycy dąży do zrekonstruowania grodu Ligęzów - sławnego i możnego rodu szlacheckiego. Wojciech z Bagien skrupulatnie odtwarza obiekt szukając promotorów i donatorów. Służą temu m.in. cieszące się wzrastającym z roku na rok znaczeniem otwarte Turnieje Rycerskie Pod Wieżycą, warsztaty, obozy kondycyjne i szeroka działalność edukacyjna, obejmująca m.in. Krucjaty i Przemarsze. Obecnie, po 7.latach, rycerska wieża mieszkalno-obronna koło Dąbrowy Tarnowskiej jest już prawie gotowa, aliści aby rzecz całą dokończyć potrzeba jeszcze całkiem sporego trzosa. O determinacji grododzierżcy Wojciecha z Bagien najlepiej świadczy to, że wystawił on na sprzedaż swój okazały dom w Tarnowie, a póki co z rozmachem organizuje kolejne imprezy. Tegoroczny sezon rycerski pod Wieżycą we wsi Oleśnica w gminie Olesno rozpoczął 11 marca III Przemarsz na trasie Wieżyca – Breń. 19. rekonstruktorów historycznych w strojach, ze stosownym na taką wyprawę wyposażeniem i… psem  przemierzyło 18 kilometrową trasę. Szczegóły poniżej.

Czytaj więcej...

687? rocznica lokacji Tarnowa

A tak niewiele brakowało, aby urodziny Tarnowa obchodzone były w innym terminie. Otóż, na skutek błędu gramatycznego, popełnionego przez sekretarza królewskiego, przez wiele lat lokację Tarnowa umiejscawiano w zupełnie innym czasie i dopiero wnikliwe badania historyków wykazały ów niefortunny lapsus i wskazały na 7 marca 1330 roku, jako właściwą datę lokacji Tarnowa. Aliści, jak ostatnio ujawnił znany tarnowski Cicerone Antoni Sypek, znakomity historyk i społecznik, sprawa nie jest ostatecznie zamknięta. Otóż, młody historyk dr Łukasz Kossacki-Lytwyn blisko rok temu obronił pracę doktorską o Tarnowie w XVI-XVII. W rewelacyjnej pracy udowodnił, że data 1330 r. nie jest datą najważniejsza w historii miasta. Za datę urodzinową należy uznać rok 1328! - JUŻ KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ, TYM RAZEM W KANCELARII KRÓLEWSKIEJ, SPYTKO Z MELSZTYNA OTRZYMUJE DNIA 24 KWIETNIA 1328 ROKU PRZYWILEJ, KTÓRY BĘDZIE MIAŁ PODSTAWOWE ZNACZENIA DLA USTROJU PRAWNEGO PRZEDMIEŚĆ. TO TEN AKT, A NIE PRZYWILEJ LOKACYJNY Z 1330 ROKU, JEST Z PERSPEKTYWY PRZEDMIEŚĆ NAJWAŻNIEJSZY. BŁĘDNE JEGO TŁUMACZENIE PODANE W NAJSTARSZEJ MONOGRAFII MIASTA LEGŁO U PODSTAW ZŁEJ INTERPRETACJI PROCESU LOKACYJNEGO PRZEZ PÓŹNIEJSZYCH HISTORYKÓW. Niezależnie od tych spekulacji, już w poniedziałek 6 marca na tarnowskim Rynku stanął duży namiot, w którym ulokowana została scena świątecznych uroczystości. - W tym roku zmieniliśmy formułę urodzin. Chcemy, żeby przyłączyli się do nich wszyscy tarnowianie, a nie tak jak do tej pory tylko najmłodsi - wyjaśnia Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury UMT. W bogatym programie wtorkowej fety znalazły się m.in. występy uczniów tarnowskich szkół, barwny korowód przedszkolaków, wypuszczanie do nieba setek baloników i słodkie niespodzianki. Muzyczna część urodzin to koncert jazzowy zespołu Old Boys Band, Studio Rocka Pawła Mazura oraz „Gitarowe Granie” z udziałem znakomitego tarnowskiego artysty Wojtka Klicha, Sebastiana Riedla - syn legendy zespołu „Dżem”, założyciela zespołu Cree, a także Gabriela Fleszara; wisienka na urodzinowym torcie to rock’n’rollowa wersja ballady o Tarnowie.

Czytaj więcej...