Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Kartki z kalendarza - 9 października

408 lat temu, 9 października 1610 r. Polacy zajęli Kreml. Trzy miesiące po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem, polskie chorągwie pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego wkroczyły na Kreml moskiewski. Aresztowany przez poddanych car Wasyl Szujski, został przewieziony do Polski. Mennica moskiewska rozpoczęła bicie srebrnych kopiejek z imieniem nowego cara – Władysława IV Wazy. Wkroczenie do Moskwy dowodzi, że przed wiekami Rzeczpospolita, największe państwo w Europie (nie licząc Rosji), aktywnie uczestniczyło w wielkiej polityce. Zachowanie rodzimej załogi na Kremlu trudno jednak uznać za jasną kartę naszej historii... Samuel Maskiewicz zapamiętał rabunki i gwałty, dokonywane przez, nierzadko pijanych, Polaków. „Nasi tak sobie butnie poczynali, że co się komu podobało i u największego bojarzyna, żona albo córka, brali je gwałtem”.  Krwawe rządy na Kremlu zniechęciły Rosjan do tego stopnia, że wybuchło antypolskie powstanie pod wodzą księcia Dymitra Pożarskiego i kupca Kuźmy Minina. Rozpoczęło się oblężenie głodującego polskiego garnizonu. Polacy ginęli albo z rąk wroga, albo wzajemnie się zjadali... „Już traw, korzonków, myszy, psów, kotek i ścierwa nie stało. Więźnie trupy wyjedli wykopując z ziemi. Piechota się między sobą wyjadła i ludzi łapiąc pojedli."

Czytaj więcej...

Co wydarzyło się 17 września 1939 roku?

Niestety, zaledwie co drugi Polak wie, co wydarzyło się 79. lat temu - tak przynajmniej wynika z sondażu GFK Polonia dla "Rzeczpospolitej". Tylu ankietowanych wybrało odpowiedź, że tego dnia Rosja Sowiecka zaatakowała nasz kraj. 19% badanych sądzi jednak, że to dzień niemieckiego ataku. Inni twierdzili, że to dzień wybuchu Powstania Warszawskiego albo dokonania mordu w Katyniu. Dobitnie świadczy to o katastrofalnym poziomie nauczania historii w naszych szkołach. Być może powinien, wzorem "Wołynia", powstać film fabularny lub serial. Wszak wydarzenia wydarzenia 17 września to temat na prawdziwie antyczny dramat... 79 lat temu, 17 września 1939 roku, Armia Czerwona bez wypowiedzenia wojny zaatakowała Polskę. Zgodnie z radziecko-niemieckim porozumieniem zawartym w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow, Armia Czerwona przekroczyła granice Polski. Związek Radziecki złamał pakt o nieagresji, który miał obowiązywać do końca 1945 roku. Rosjanie zaatakowali o 6.00 rano. Wprowadzili do Polski ponad 4 tysiące czołgów, 1800 samolotów i prawie 2 miliony żołnierzy, którym Polacy mogli przeciwstawić jedynie ponad 300 tysięcy żołnierzy. Polska była całkowicie zaskoczona agresją Armii Czerwonej.  Atak na wschodzie pozbawił armię polską podstawowego zaplecza do organizowania wojska na front walki z Niemcami. Konsekwencje agresji sowieckiej z 17 września 1939 roku ponosimy do dziś. Te wydarzenia ukształtowały bowiem obecną granicę Polski. Propaganda sowiecka określała agresję na Polskę jako "wyprawę wyzwoleńczą" w obronie "ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi". W konsekwencji ataku do niewoli sowieckiej trafiło ponad pół miliona polskich żołnierzy. Nastąpiły także masowe deportacje ludności, które według różnych źródeł, objęły od kilkuset tysięcy do miliona obywateli polskich. Poniżej przypominamy, napisany kilka lat temu, znakomity i ciągle aktualny felieton, nieżyjącego już prof. Józefa Szaniawskiego opublikowany na łamach Naszego Dziennika.

Czytaj więcej...

Helena Marusarz

100 rocznica urodzin tej wybitnej sportsmenki i patriotki, utalentowanej narciarki, członkini WZW i kurierki tatrzańskiej, rozstrzelanej 12 września 1941 r. przez Niemców w Pogórskiej Woli - połączone z 100 rocznica Odzyskania Niepodległości stały się okazją do zorganizowania przez tamtejszą szkołę podstawową uroczystego święta patronki szkoły - W ten sposób oddajemy hołd pomordowanym w czasie II wojny światowej, a szczególnie tym, którzy do końca wierni sprawie, za którą walczyli, oddali jej swoje życie. A na pewno taką postacią jest patronka naszej szkoły Helena Marusarzówna – mówiła pod pomnikiem upamiętniającym tamte tragiczne wydarzenia Regina Kiwior, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Heleny Marusarzówny w Pogórskiej Woli. Na urodziny została zaproszona rodzina patronki oraz placówki, które noszą jej imię. Bohaterska narciarka i kurierka zginęła dokładnie 77 lat temu i żal, że od kilkunastu lat pomnik Ofiar Hitleryzmu w Pogórskiej Woli niszczeje, a wokół rosną drzewa i krzaki. Kierowcy mówią, że był on kiedyś doskonale widoczny z krajowej czwórki (odcinek Tarnów - Pilzno), a teraz jest mocno zarośnięty i przynosi wstyd gospodarzom Gminy Skrzyszów. - Ten pomnik nie jest zniszczony - twierdzi miejscowy wójt Marcin Kiwior, tylko jest z piaskowca i się skruszył. Druga sprawa to teren wokół pomnika – jest to grunt prywatny. Spotkań ze spadkobiercami było ostatnio sporo. Liczę, że w ciągu dwóch czy trzech lat uda się uregulować stan prawny tego terenu. Wtedy będziemy mogli rozpocząć prace wokół pomnika. Jest to piękne miejsce i chcemy je odpowiednio zagospodarować. Mamy sponsora, który chciałby się zaangażować i zapłacić za wszystkie prace, związane z odnową, bądź też dobudową odpowiedniej infrastruktury wokół pomnika – deklaruje gospodarz gminy. To ambitne plany na przyszłość, a teraz wystarczyłoby tylko skrzyknąć miejscowych harcerzy i młodzież aby uporządkowała choć trochę otoczenie pomnika  swojej bohaterki i patronki... Byłaby to przy okazji znakomita lekcja historii i wychowania patriotycznego.

Czytaj więcej...

Rudolf Veiel

 Człowiek, który zdobył Tarnów dla Hitlera.

Stało się! Z dawna wyczekiwana wieść obiegła Tarnów. 1 września nad ranem hitlerowskie Niemcy weszły w granice Polski, bez wypowiedzenia wojny, bez żadnego ostrzeżenia. A przecież wypatrywani i od kilku miesięcy oczekiwani niczym straszna burza, która gdy przychodzi daje chwilę oddechu i spokój, by po chwili niweczyć wszystko co na drodze. Tarnów 1 września 1939 roku wiedział, co może się zdarzyć. Po akcji dywersyjnej na dworcu PKP, po skrytobójczym zamordowaniu dziecka w pociągu jadącym z Krynicy - ktoś poczęstował małą Basię cukierkiem z arszenikiem - ludzie oczekiwali na rozpoczęcie wojny, jak na hasło zbawienne do walki o siebie, o rodziny, ojczyznę i Boga, który przecież nie mógł stać po stronie wroga. Na tę wieść wszyscy byli przygotowani i czekali , czekali, że już za chwilę, za godzinę, skończy się to wielkie napięcie i przyjdzie rozwiązanie. A jednak ta wieść spowodowała wstrząsające wrażenie. Jedni biegali po mieście i szukali jakichkolwiek wiadomości, inni kryli się w swoich domostwach i czekali z okiem przyklejonym do szyb. Straganiarze uruchamiali kramy, księża otwierali na oścież kościoły, a na ulicach zaczęli zbierać się młodzi ludzie z plecakami na ramionach, gotowi walczyć, oczekujący na pobór. Jedni uciekali na północ, inni na wschód. W godzinach przedpołudniowych sklepy wyprzedały wszystkie zapasy soli i mąki. Jak pisał świadek tamtych dramatycznych wydarzeń, proboszcz tarnowskiej katedry ksiądz Jan Bochenek: "Czuć było powagę chwili. Ale czuć było i pewne odprężenie. Niepewność znikła. Wola tężała. Wojna była koniecznością. Wojna była świętą. Wojna o całość naszych granic, wojna o rodzinę polską, o mowę polską. Była gotowość do ofiar, gotowość do poświęcenia. Szli ochotnicy, tysiące zgłaszało się po broń. Zrozumiano, że sprawa będzie ciężka, ale że to musiało przyjść". "Tradycyjnie", także 1 września odbyły się dwa różne upamiętnienia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej: pierwsza przy Pomniku Ofiar Faszyzmu przy Starym Cmentarzu - prezydent Tarnowa i druga przy ul. Urszulańskiej - poseł PiS Wł. Bernacki (takie były przynajmniej oficjalne zaproszenia). Była Msza św. i wojsko, złożono wieńce i zapalono Światła Pamięci (m.in. przy pomniku Nieznanego Żołnierza), zabrzmiał hymn państwowy i Rota. Niby razem, a jednak osobno...  A wszystko przy minimalnym zainteresowaniu mieszkańców miasta!.

Czytaj więcej...

 Hollywood testosterone doctors . san-antonio best hgh doctor . jacksonville.gethcginjections.com