Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Józef Bem (1794 – 1850)

Dokładnie 225 lat temu, 14 marca 1794 roku, w Tarnowie przyszedł na świat  Józef Bem - generał, dowódca, strateg, pisarz oraz inżynier wojskowy, prekursor broni rakietowej, bohater narodowy Polski i Węgier. Był masonem i konwertował się na islam. Brał udział w powstaniu listopadowym, Wiośnie Ludów. Był też feldmarszałkiem armii Imperium Osmańskiego. Po śmierci w 1850 spoczął w Aleppo w Turcji (obecnie w Syrii) na muzułmańskim cmentarzu wojskowym Dżebel el Isam. W 1926 zawiązano „Komitet dla sprowadzenia zwłok gen. J. Bema” do Polski. Komitet uzyskał poparcie m.in. prezydenta Polski Ignacego Mościckiego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego. Ekshumacji z pierwotnego miejsca pochówku dokonano 20 czerwca 1929. Trumna, zanim dotarła do Tarnowa, została wystawiona na widok publiczny w Muzeum Narodowym w Budapeszcie, a następne na Wawelu w Krakowie. Uroczystości pogrzebowe generała Józefa Bema w Tarnowie odbyły się 30 czerwca 1929. Ten jeden z najznamienitszych Tarnowian ma w swoim rodzinnym mieście ulicę, pomnik, tablice, patronuje jednej ze szkól, ma nawet mural. Jego Mauzoleum w Ogrodzie Strzeleckim to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Tarnowa, gdzie całe pokolenia tarnowian chodziły na pierwsze randki i wagary... 

Czytaj więcej...

Urodziny Tarnowa

Dokładnie 689 lat temu, 7 marca 1330 r. kancelaria królewska króla Władysława Łokietka wystawiła Spicymirowi, wojewodzie krakowskiemu, dokument, na mocy którego mógł lokować miasto Tarnów. Miasto założono na wzgórzu dominującym nad najbliższą okolicą (226 m n.p.m.). Średniowieczny układ starego Tarnowa zachował się do dzisiejszych czasów. Nic też dziwnego, że obchody tego ważnego dla miasta wydarzenia rozpoczynają się 7 marca i potrwają do 10. Najpierw we czwartek w tarnowskim teatrze zaplanowano spektakl teatralny „Starsi Panowie znów”. Część obchodów dedykowana najmłodszym tarnowianom odbyła się w piątek 8 marca. – Do udziału w dziesiątej już edycji słodkich urodzin miasta zaprosiliśmy dzieci z wszystkich tarnowskich przedszkoli publicznych i niepublicznych – mówi Maria Zawada-Bilik, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej. Przedszkolaki wyruszyły ok. godz. 11.45 spod pomnika Łokietka. Następnie historyczny orszak, któremu przewodziły postaci związane z lokacją miasta, a więc Spycymir Leliwita i król Władysław Łokietek, przejechał na rynek. Tam najmłodsi tarnowianie złożyli miastu życzenia i tradycyjnie już wypuścili do nieba niebiesko-żółte balony z helem. Nie zabrakło również słodkich atrybutów związanych ze słodkimi urodzinami miasta. W tym roku były to czekoladowe muffinki, które otrzymał każdy przedszkolak. W sobotę, 9 marca o godz. 17 odbędzie się wielka biesiada rycerska na tarnowskim Rynku. Zaś na niedzielę zaplanowano tam turniej rycerski połączony z jarmarkiem średniowiecznym. Będzie też tort urodzinowy, gry i zabawy. A tak niewiele brakowało, aby urodziny Tarnowa obchodzone były w innym terminie…

Czytaj więcej...

173 lata temu...

Jak co roku, w rocznicę rzezi galicyjskiej - jednej z największych narodowych tragedii, dla której przestrzenią był Tarnów i jego okolice, organizatorzy Festiwalu Niepodległości i Społeczny Komitet Opieki nad Starym Cmentarzem zapraszają na spotkanie i modlitwę przy Mogile Rabacyjnej na Cmentarzu Starym w Tarnowie. Uroczystoś odbędzie się w środę 20 lutego o godzinie 18:00 będziemy się tam modlić wraz ks. dr Ryszardem Banachem za spokój duszy ofiar straszliwej rzezi sprzed 173 lat, ale także o miłosierdzie dla tych oprawców, którzy okazali potem skruchę. - czytamy na stronie organizatora - Po zapaleniu zniczy na Mogile, w której – zdaniem pana Bogusława A. Baczyńskiego – pochowanych zostało nawet dwieście ofiar krwawych zapustów, uczestniczyć będziemy we Mszy Świętej w Kościele Matki Bożej Szkaplerznej na Burku o godz. 18:30. Rabacja galicyjska, zwana też rabacją chłopską lub rzezią galicyjską wybuchła w nocy z 18 na 19 lutego 1846 roku i trwała do końca marca. Było to największe i najbardziej krwawe powstanie chłopskie na terenach zachodniej Galicji o charakterze antyszlacheckim i antypańszczyźnianym, na którego czele stanął chłop ze Smarzowej Jakub Szela. Chcąc osłabić siłę przygotowywanego przez polskich spiskowców powstania urzędnicy austriaccy w Galicji rozpuścili wśród chłopów plotkę, że szlachta planuje ataki na wsie i mordowanie ich mieszkańców. Na niektórych terenach podjudzeni chłopi ruszyli gromadnie na dwory, paląc je i mordując ich mieszkańców. Zbrojne gromady chłopów rabowały i niszczyły dwory (w cyrkule tarnowskim zagładzie uległo ponad 90% dworów) i w niezwykle bestialski sposób mordowały swoich dziedziców, m.in. odpiłowując im głowy. Austriacy wypłacali nawet nagrody pieniężne chłopom za głowy zamordowanych ziemian. Ponieważ za zabitego szlachcica płacono dwukrotnie więcej niż za rannego, wielu zabijano u progu budynku starostwa w centrum Tarnowa, gdzie zwożono rannych i pomordowanych. Zamordowano od 1200 do 3000 osób, niemal wyłącznie ziemian, urzędników dworskich i rządowych oraz kilkudziesięciu księży. Gdy powstanie krakowskie zostało stłumione i chłopi przestali być potrzebni Austriakom, wojsko przywróciło spokój. Jakub Szela został internowany, a następnie przesiedlony na Bukowinę. Pamięć o tym jednym z najfatalniejszych epizodów polskiej historii przetrwała w sztuce i literaturze, m in. w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, gdzie Jakub Szela został przedstawiony jako Upiór.

Czytaj więcej...

Ul. Św. Anny

Z cyklu - Dzieje Tarnowa

Nie widać tej ulicy na tzw. mapie Miega ukazującej Galicję z lat 1779-1783 (zaznaczony jest jedynie kościół św. Anny). Po raz pierwszy pojawiła się wraz z nazwą na planie Tarnowa von Grottgera z około 1796 r. Nazwę św. Anny uzyskała oficjalnie w 1884 r. uchwałą Rady Miejskiej. W latach 1949-1989 nosiła imię komunistycznej działaczki Hanki Sawickiej. Wąska i spadzista ulica św. Anny zaczyna się tuż obok ogrodzenia dawnego kościoła i prowadzi w kierunku południowym do ul. Gen. J. Bema łącząc Zawale ze Strusiną. Początkowa zwarta zabudowa istniała tylko po wschodniej stronie ulicy. Po zachodniej widać na planie Grottgera tylko pojedynczy budynek i pola. Na jednym z nich mieści się dzisiaj płatny parking. Historię powstania kościoła św. Anny, od której wzięła nazwę ulica, opisał na podstawie dokumentów Franciszek Herzig w monografii „Katedra niegdyś kolegiata w Tarnowie” wydanej w 1900 r. Według napisu, który kiedyś był wywieszony w tym kościele, ufundował go w 1527 r. mieszczanin Adam Eberhard. Skazany na śmierć za zranienie burmistrza Wencla miał widzenie, że ocaleje jeśli wybuduje kościół ku czci Maryi Panny i św. Anny. Tak też się stało.

Czytaj więcej...