Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Dworzec roku

Znamy zwycięzców konkursu na Dworzec Roku. Za najpiękniejszy i najbardziej funkcjonalny kapituła plebiscytu uznała dworzec w Rudzie Śląskiej-Chebzie. Natomiast w głosowaniu internautów bezapelacyjnie zwyciężył dworzec w Tarnowie! Głosowanie wśród internautów trwało od 20 listopada do 10 grudnia. Plebiscyt zorganizowała Fundacja PKP i ProKolej. Jego celem było wyróżnienie najładniejszych i najbardziej funkcjonalnych dworców kolejowych w Polsce, zebranie i propagowanie dobrych praktyk w obsłudze podróżnych oraz promowanie dworców nowoczesnych i funkcjonalnych. W poniedziałek, 9 grudnia sześcioosobowy skład jury zdecydował że „Dworcem Roku 2019” został dworzec w Rudzie Śląskiej Chebzie. W tym samym czasie przebiegało głosowanie internetowe, w którym oddano łącznie 3953 głosów. Najwięcej głosów zebrał dworzec w Tarnowie (1634), otrzymując nagrodę publiczności „Dworzec Roku 2019”. Na drugim miejscu uplasował się dworzec w Wodzisławiu Śląskim (765 głosów), a na trzecim dworzec Wrocław Główny (493 głosy). Oprócz dworców w Tarnowie i Rudzie Śląskiej Chebziu, w gronie dziesięciu obiektów nominowanych do nagrody głównej znalazły się: Bydgoszcz Główna, Jarocin, Katowice, Kraków Główny, Olsztyn Zachodni, Warszawa Centralna, Wodzisław Śląski i Wrocław Główny. Tegoroczna edycja konkursu na Dworzec Roku była drugą w historii. W ubiegłym roku nagroda jury trafiła do Wągrowca, a internauci wybrali dworzec w Kartuzach. Gratulując, nie zapominajmy, że swój obecny wygląd nasz dworzec w dużej mierze zawdzięcza posłowi PiS Michałowi Wojtkiewiczowi. 

Czytaj więcej...

A mury runą, runą, runą...

Tylko kiedy i czy naprawdę?

To już 38. rocznica  wprowadzenia stanu wojennego. Trwał 586 dni. 13. XII.1981 zamknięto granice i lotniska, redakcje i rozgłośnie, zawieszono działalność związków, organizacji i stowarzyszeń, wprowadzono godzinę milicyjną  oraz zakaz opuszczania miejsca zamieszkania, wprowadzono przepustki, nie działały telefony, internowano, aresztowano, skazano cały naród, byli zabici i ranni. Zgasła jutrzenka swobody. Polski orzeł znowu znalazł się w klatce.  Niestety, jest tam nadal. Tyle, że wtedy była sowiecka - teraz jest brukselska… .  I nie zmienią tego msze i marsze, pikiety i koncerty. Tyle już było zrywów przegranych, szans zmarnowanych, grzechów zaniechań. Dobrze się nam żyje w zniewoleniu i zakłamaniu, konformizmie i koniunkturalizmie, boimy się zmian, brakuje nam odwagi i determinacji. Bóg – Honor – Ojczyzna ciągle w odwrocie. Prawica wprawdzie wygrywa ale przegrywa Kościół więc jutrzenka łatwo może zmienić się w łunę… . A Polacy ciągle czekają, żeby Polska znów była Polska! Dlatego trzeba stale przypominać tamtą grudniową Apokalipsę. Ku przestrodze ale i ku pokrzepieniu serc. Więc zapalmy symboliczne światła wolności w oknach naszych domów w środowy wieczór 13 grudnia o godz. 19.30, kontynuując wolnościową tradycję zapoczątkowaną przez naszego papieża świętego Jana Pawła II w Watykanie i prezydenta  USA Ronalda Reagana w Białym Domu.   

Czytaj więcej...

Przegrane powstanie – drogą ku niepodległości 1

czyli
lekcja historii nieobecna w szkołach…
część pierwsza

Mowa o Powstaniu Listopadowym,  jednym z trzech najważniejszych powstań stanowiących kamienie milowe polskiej drogi do niepodległości. Także  tarnowianie mieli w nich znaczący udział…  Właśnie  mija 189 lat od jego wybuchu.  29 listopada 1830 r. słońce zaszło o 15.32. Po pogodnym, krótkim, jesiennym dniu szybko nadeszła przeszywająco chłodna noc. Warszawa była jednym z najgorzej oświetlonych miast świata. Mimo że latarnie gazowe już od 17 lat rozpraszały mroki londyńskich zaułków, stolica Królestwa Kongresowego, niczym przed wiekami, tonęła w ponurych ciemnościach. Liche światło słabych lamp łojowych oświetlało jedynie bramę Zamku Królewskiego i wjazdy do kilku warszawskich rezydencji. Nocny spacer po ówczesnej stolicy Królestwa Kongresowego przypominał przeprawę przez ciemny las. Nielicznym przechodniom drogę oświetlali latarnicy – chłopcy lub weterani wojenni, którzy za symboliczną opłatą szli przed przechodniem, oświetlając mu zabłoconą drogę latarenką olejową. Ale ciemność w mieście miała też swoje zalety: była sprzymierzeńcem spiskowców, którzy pod jej czarnym welonem już od kilku miesięcy przemykali przez miejskie zaułki na zebrania konspiracyjne w różnych zakątkach stolicy.  Niczym w greckiej tragedii na scenie pojawił się bohater, którego historia wcześniej nie znała. Otulony w wojskowy płaszcz bez lęku zmierzał ku swemu przeznaczeniu...

Czytaj więcej...

Przegrane powstanie – drogą ku niepodległości 2

czyli
lekcja historii nieobecna w szkołach...
część druga

Upadek powstania był klęską, ale także wielkim doświadczeniem narodu polskiego, wykorzystywanym przez przyszłe pokolenia w walce o niepodległość. Należy pamiętać, że powstanie to miało także międzynarodowe znaczenie. Uratowało ono Francję i Belgię od najazdu wojsk Świętego Przymierza, przyczyniło się do rozwoju wystąpień rewolucyjnych we Włoszech, Niemczech, Czech i Słowacji. Słynne hasło walk wyzwoleńczych powstania listopadowego "Za naszą i waszą wolność" było rozpowszechnione we wszystkich dążeniach rewolucyjnych. Polak stał się symbolem rewolucjonisty walczącego heroicznie o wolność innych narodów. Warto pamiętać także o zapomnianych już dzisiaj patriotach tarnowskich, którzy brali udział w powstańczych walkach powstania listopadowego.

Czytaj więcej...