Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Hej, dziewczyno!

To tytuł najnowszej książki tarnowianki  (z kilkuletnią przerwą na Kraków), Patrycji Mnich, będącej opowieścią o kobietach i dla kobiet. To historia pokazująca, że siła jest kobietą, że życie bywa wielobarwne, ale też całkiem szare i prozaiczne. Wreszcie to książka o poszukiwaniu sensu, odkrywaniu kobiecości i starzeniu się. Ukazała się całkiem niedawno w wydawnictwie Papierowy Motyl. Jej autorka jest  bardziej rozpoznawalna  w Tarnowie jako Patrycja Nowak , córka znanych przed laty animatorów i twórców kultury. Krzysztof Nowak, był niegdyś znanym dziennikarzem tygodnika TEMI, a później kierownikiem literackim tarnowskiego teatru, twórcą kabaretowym i autorem piosenek… Zaś Grażyna Nowak, to znakomita menedżerka kultury, przez całe lata związana z Solskim, gdzie pełniła m.in. funkcję wicedyrektora. Oboje przez czas jakiś byli kustoszami i mieszkańcami urokliwego dworku w Dołędze, z którego uczynili prężny ośrodek kultury. Obecnie, obie panie – Grażyna i Patrycja utworzyły i prezesują Fundacji i kropka. To był szczęsny czas także dla mnie, pracowałem wówczas w teatrze, próbowałem swoich sił w poezji i dziennikarstwie, bywałem w ich domu… Pisząc to, uświadomiłem sobie, że Patrycję poznałem kiedy nie chodziła jeszcze do szkoły!

Nic dziwnego, że wzrastająca w takiej artystycznej atmosferze, w domu otwartym i przyjaznym dla twórców wszelakich Patrycja, zwana przez przyjaciół rodziny Pati, odziedziczyła i rozwinęła swoje rozliczne artystyczne talenta. Po latach wróciła do rodzinnego gniazda, wyszła za mąż i pisze. A jak, trzeba sięgnąć po jej najnowszą powieść.

Patrycja Mnich (dawniej Nowak) o sobie Piszę. Jako scenarzystka od lat współpracuję z telewizją, piszę także scenariusze do filmów fabularnych, sztuki teatralne i prozę. Studiowałam na Uniwersytecie Jagiellońskim, skończyłam dziennikarstwo i studia porównawcze cywilizacji.
 Dorastałam w ciekawych czasach, na przełomie PRL-u i budzącego się kapitalizmu, co z pewnością wpłynęło na to, kim jestem. Od kiedy stałam się pełnoletnia, zarabiam pisząc. Zaczynałam jako dziennikarka, jeszcze na studiach prowadziłam nieistniejącą już krakowską redakcję miejskiego magazynu „Aktivist“. Pisałam do pism kulturalnych i kobiecych. Redagowałam książki. Szybko jednak zaczęłam pisać historie zmyślone i robię to do dzisiaj. Piszę dla dorosłych i dla dzieci. Pisanie to mój zawód, moja pasja i arcyprzygoda. Podobnie jak Zadie Smith, uważam pomysł robienia ludzi ze zdań podrzędnie złożonych za niesamowity.

A tak na obwolucie "Hej, dziewczyno!" napisał, także wywodzący się z Tarnowa, znany i ceniony krytyk filmowy i teatralny, wykładowca Szkoły Filmowej w Łodzi, członek Europejskiej Akademii Filmowej, pisarz i publicysta - Łukasz Maciejewski.
to świetnie skonstruowana, wciągająca opowieść o kobietach samodzielnych, błyskotliwych i odważnych. Feminizm, ale bez demagogii; teza – jednak bez publicystycznego koturnu, okraszona za to dowcipem, fantazją i komizmem sytuacyjnym.
Nowa powieść Patrycji Mnich jest historią wspaniałych kobiet nie poddających się jakimkolwiek schematom myślenia i działania, realizujących cele w zgodzie z sobą, nie z jakimkolwiek dyktatem zachować. To opowieść o sile, którą chwilami stać nawet na słabość.
Zaborskie, te – jak pisze autorka - „wrzody na dupie” Krakowa, są wieczne. I właśnie to jest wspaniałe.

Zaś inny tarnowianin Tomasz Cyz -  reżyser, eseista, były redaktor naczelny „Ruchu Muzycznego”, współtwórca i były naczelny „Dwutygodnika” pisze tak:

Pisarstwo Patrycji Mnich przyciąga uwagę tworzeniem ludzkich portretów pisanych z czułością, ale bez idealizowania, ze zrozumieniem tego co w człowieku małe i duże. Umiejętność zauważenia i rozpoznania szczegółu, pojedynczego zdarzenia, zwrócenie uwagi na sprawy nieistotne, ukryte, poczucie humoru, dystans, to kolejne cechy wyróżniające tę prozę. Najnowsza książka w sposób nierozpoznany w polskiej literaturze jest próbą opisu pierwiastka żeńskiego z pełnym zrozumieniem dla jego wzlotu i upadku, dla jego niezwykłości i pospolitości, umiejętności przekraczania i banału. Ten ton jest nowy, odkrywczy i zasługuje na najwyższą uwagę.

Bohaterkami książki Patrycji Mnich są kobiety. Zoya Zaborska, artystka po siedemdziesiątce, która usilnie nie chce pogodzić się ze swoją starością, Kamila – właścicielka agencji reklamowej, córka Zoi, Matylda i Łucja wnuczki artystki, które próbują znaleźć swoje miejsce w świecie i zdefiniować swoje potrzeby oraz Malina, córka Matyldy, która urodziła ją w wieku 15 lat, prawnuczka Zoi. Mała i rezolutna dziewczynka ciekawa świata. Kobiety mieszkają razem w Krakowie i próbują układać swoje życie. Każda z nich czegoś potrzebuje i czegoś szuka. Popełniają błędy, podejmują złe decyzje, ale w tym wszystkim starają się być razem, mimo że czasami wydaje się, że się nie znoszą.

Nie ma jednego wzoru, jednego kierunku, nie ma jednej kobiety. Jest cała masa kształtów, odcieni, siły, cała masa słów, wzajemnie sprzecznych i odległych, którymi można kobiety opisać. Są przeróżne, bez wzoru. Są ludźmi. Istotami niepowtarzalnymi. Każda jest człowiekiem po swojemu.

Patrycja Mnich stworzyła opowieść pokazującą wiele problemów współczesnych kobiet. Ich zagubienie, dążenie do doskonałości, próby wyróżnienia się na tle tłumu. Każda z bohaterek jest wyrazista i charyzmatyczna, zamknięta w swoim świecie. Zoya całe życie próbuje stworzyć rzeźbę Kobiety Rewolucji, Matylda nie poczuwa się do roli matki, macierzyństwo dzieje się gdzieś obok jej życia, ona sama oddaje się tańcu. Z kolei Łucja studiuje na ASP, jednak robi to bo musi, mimo że ewidentnie ma talent. Czytelnik ma wrażenie, że to rodzina, która dobrze wychodzi tylko na zdjęciu, ale i to nie zawsze. Niemniej w trudnych sytuacjach potrafią się zjednoczyć i stać za sobą murem.

Hej, dziewczyno! to życiowa opowieść o tym, co ważne w życiu każdego z nas. O tym, że różnimy się od siebie i mamy różne potrzeby i zdanie. Autorka pokazuje, że czasami warto wyjść poza schemat, by nie stracić swojej indywidualności i charyzmy. Polubiłam bohaterki i kibicowałam im podczas lektury. To świetna historia na jesienne wieczory. Polecam!

Na regale u Marty Mrowiec

Bardzo szybko zaczyna się świat, który jest, bez kłamstwa, męski. I świat ten mówi dziewczynie, że jest naiwna i głupia, śliczna. I świat się o niej wypowiada jak o cielaku, z którego można i mięso zrobić, i futerko dla sezonowej ukochanej na zimę. A dziewczyna czuje, że ma w sobie mądrość i źródlaną wodę, trudną do chwycenia. I jedno, i drugie, ale nikt tego nie widzi i nikt tego nie chce. Wszyscy chcą, żeby zdecydowała, czy będzie szyła i powleczone materiałem guziki obracała w palcach, czy raczej będzie dłubała w strupie na kolanie. I dziewczyna nie chce być bezrozumnym kożuszkiem, dlatego staje się prorektorem i młodszym inżynierem kierowcą wózka widłowego. Mówi ich słowami, pogardza tym co oni, wysławia to, co oni wysławiają. I zaraz się w tym świecie, w którym się znalazła, zadomawia. Już się nie boi, bo już się czuje na miejscu. Idzie w chwale i z pochwałami na ramionach, i nie chce się przyznać sama przed sobą, że coś zapodziała. Że nie wie, gdzie w niej teraz jest ta mądrość i ta woda źródlana. Nie może nawet o nich mówić, bo nie wolno używać słów uważanych za infantylne i śmieszne, nie może ich mówić i śmiesznie się czuć także jej nie wypada. To wszystko mrzonki głupich ciź. I potem dziewczyna zostaje dyrektorem. Kłaniają się jej w pas, a ona zapisuje potomstwo do francusko-amerykańskiej szkoły. Unika jak ognia starych wiejskich kobiet, bo one mają mądrość i wodę źródlaną i nie dbają o to, że jakiś minister albo prorektor je za to wyśmieje. Prawdę mówiąc, w ich okolicy nikt nie śmiałby się śmiać. A drzewa i kwiaty kłaniają im się w pas.

Wydawnictwo Papierowy Motyl Marika Krajniewska

Patrycja Mnich (dawniej Nowak), jako autorka scenariuszy od kilkunastu lat stale współpracuje z telewizją TVN. Finalistka Konkursu Scenariuszowego Script Pro 2018 (dawniej Hartley-Merrill). Współautorka scenariusza do filmu fabularnego „Nad życie”, o historii siatkarki Agaty Mróz-Olszewskiej. Właśnie trwają prace nad filmem fabularnym o Kalinie Jędrusik, do którego wspólnie z reżyserką Katarzyną Klimkiewicz, napisała scenariusz pod tytułem „Jesienna dziewczyna”. Autorka esejów, opowiadań, tekstów dla dzieci. Strona autorska: www.patrycjamnich.com

Złapał w Sieci i zapisał – Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia pochodzą ze strony FB Patrycji Mnich