Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

LEPIEJ SŁYCHAĆ, LEPIEJ WIDAĆ - WIĘC LEPIEJ PRZYJDŹ,

czyli
uroczyste otwarcie sali widowiskowej w CSM
po wielkim remoncie

Ostatnie prace remontowe w Centrum Sztuki Mościce zakończyły się całkiem niedawno. Tymczasem wydarzenia, które w najbliższej przyszłości odbędą się w świeżo wyremontowanej sali widowiskowej już robią wielkie wrażenie - zapowiada Katarzyna Cetera. Miejsce to ma się stać jedną z najnowocześniejszych w Polsce sal widowiskowych. Za niespełna dwa tygodnie w CSM rozpoczyna się VIII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca (jeden z okrętów flagowych tej instytucji), a już w najbliższą sobotę, 13 października o godzinie 18, odbędzie się tam wielka gala otwarcia nowego sezonu, którą zainauguruje koncert Troya Andersona, który wystąpi z trio jazzowym (złożonym z polskich muzyków). Towarzyszyć mu będzie Orkiestra Symfoniczna Centrum Sztuki Mościce. Artysta - wokalista i trębacz z Florydy – to wierna „kopia” Louisa Armstronga, który nie tylko gra i śpiewa tak jak legendarny oryginał, ale jeszcze w dodatku jest do niego łudząco podobny.

W programie koncertu inaugurującego działalność sali widowiskowej po wielkim remoncie, zatytułowanym Tribute to Louis Armstrong, usłyszymy utwory legendarnego „Satchmo”, poczujemy atmosferę zadymionego, nowojorskiego klubu jazzowego sprzed kilkudziesięciu lat. A może klimat Nowego Orleanu lub Chicago tamtego okresu? Będziemy mieli niepowtarzalną okazję ulec złudzeniu – albo naprawdę wyobrazić sobie, że słuchamy na żywo legendarnego mistrza trąbki o zachrypniętym głosie.
Bilety jeszcze są, Centrum Sztuki Mościce serdecznie zaprasza, a mając na uwadze dotychczasowy, niezwykle wysoki poziom wszystkich imprez artystycznych organizowanych przez tę instytucję, można się spodziewać wielu atrakcji i niezapomnianych wrażeń.

Salę widowiskową po trwającym przez rok remoncie, mieliśmy ostatnio okazję obejrzeć 4 października podczas niezapomnianego koncertu Jaromíra Nohavicy. W sali na pewno znajdują się najwygodniejsze w regionie fotele (osobiście sprawdziłam!) a nowoczesne nagłośnienie pozwala usłyszeć nawet szept płynący ze sceny. Jest nowocześnie – ale jest też lepiej. Wygodniej.

Na stronie internetowej CSM czytamy:
Rozpoczęliśmy od totalnej rozbiórki, pozostały fundamenty, wykopana w ziemi piwnica, surowe ściany i dach. Rozpoczęło się budowanie nowej jakości pod okiem specjalistów, także z branży akustycznej. Sala zapełniała się nową konstrukcją widowni, mostów technicznych zamiast sufitu, wielowarstwowymi akustycznymi ścianami, sztankietami, oświetleniem, ponad 20 kilometrami różnorodnych kabli. Wypełniło ją wyposażenie, które jak czubek góry lodowej przysłoniło ogrom prac.

Remont kosztował ponad osiem i pół miliona złotych, z czego dwa miliony pozyskano w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

Co widz zastanie po remoncie w „nowej” sali? Przede wszystkim nowy układ foteli dający większe bezpieczeństwo i wygodę komunikacyjną. Klimatyzację i ogrzewanie, nowe szersze i tym samym wygodniejsze fotele, ze spowalniającym system samozamykania siedziska. Mają one także specjalne właściwości akustyczne, które wspomogą nowy system nagłośnienia. Fotele zostały specjalnie zaprojektowane dla Centrum Sztuki Mościce.

Akustyka nowej sali również zmieniła się radykalnie. Nowe, wielofunkcyjne i wieloelementowe okładziny ścian, brak sufitu, drewniana podłoga i system głośników pozwala precyzyjnie kierować dźwięk, ze wszystkimi jego niuansami, tak by widz odnosił wrażenie dźwięku wokół siebie.

Zmiany odczują zwłaszcza melomani oraz kinomani. Dzięki rozbudowanemu systemowi głośników w systemie Dolby Atmos dźwięk stanie się bardziej naturalistyczny, uzyskamy przestrzenne efekty dźwiękowe, sprawiające poczucie uczestniczenia w filmie. A filmy będą wyświetlane za pomocą laserowego projektora najnowszej generacji na specjalnie dostosowanym do niego ekranie.

Największe zmiany względem tego, co było do tej pory, widoczne będą pod sufitem. Nad widownią zawisły balkony i specjalne przejścia, którymi swobodnie będą mogli poruszać się m. in. operatorzy oświetlenia, z czym dotąd były wielkie problemy. To oznaczało dociążenie dachu dodatkowymi 25 tonami metalowych konstrukcji. Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano o podgrzewaniu dachu, co zapobiec ma zimą gromadzeniu się na nim śniegu.

A co tam się będzie działo po uroczystej gali otwarcie – możemy póki co sobie tylko wyobrazić. Pracownicy CSM już nie mogą się doczekać, żeby pokazać nam, co potrafią, więc drżyjmy – na razie tylko z pełnego ekscytacji oczekiwania.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - Centrum Sztuki Mościce