Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Krzysztof Penderecki (1934-2020)

Po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 86 lat, odszedł jeden z największych kompozytorów naszych czasów Krzysztof Penderecki, który zrewolucjonizował muzykę XX wieku, podbił Europę i świat.  Był ciepłym, pełnym uroku, dowcipnym człowiekiem. Cenił samotność, czas na tworzenie, ale potem chętnie zanurzał się w życie domu. Zmarły wczoraj rano (niedziela 29.03.) w swoim domu w Krakowie prof.Krzysztof Penderecki był nie tylko światowej sławy kompozytorem, ale też wielkim miłośnikiem przyrody. Planowanie ogrodu przyrównywał do tworzenia partytury. Razem z żoną Elżbietą stworzyli w Lusławicach niedaleko Tarnowa park i arboretum, w którym jest ponad 1 tysiąc 800 gatunków drzew i krzewów. Wiele z nich Krzysztof Penderecki zasadził osobiście, ściągając sadzonki z całego świata lub przywożąc je osobiście z zagranicznych podróży. Urodził się w Dębicy, miasteczku zamieszkiwanym przed wojną głównie przez chasydów. Pochodził z wielokulturowej rodziny o korzeniach ormiańsko-niemiecko-polskich. Jego dziadek był niemieckim ewangelikiem i był ważną postacią w życiu przyszłego maesto; babcia pochodziła ze Stanisławowa i była Ormianką. Właśnie z dziadkiem jeździł do Tarnowa, gdzie podczas okupacji widział m.in. uliczną egzekucję, która zrobiła na nim ogromne wrażenie. Później bywał tu kilkakrotnie, podobnie jak w Kąśnej Dolnej, gdzie patronował i przez kilka pierwszych lat był dyrektorem artystycznym Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Kameralnej BRAVO MAESTRO. Z biegiem lat stał się prawdziwym obywatelem świata, ciągle w rozjazdach: Chiny, Japonia, Ameryka, Niemcy, Izrael. Pisał muzykę na wielkie rocznice i uroczystości. Dyrygował swoimi utworami, choć nie była to jego największą pasją. Pasją było pisanie muzyki i komponowanie ogrodu w Lusławicach. W muzyce XX wieku nikt nie zrobił takiej kariery, jak on. Nie zrobił jej również tak szybko! Z inicjatywy prof. Pendereckiego obok dworku w Lusławicach w 2012 roku powstało Europejskie Centrum Muzyki jego imienia - dedykowane młodym i zdolnym artystom z całego świata. Zostawił po sobie katedrę zbudowaną z własnej muzyki i drzew. Miałem zaszczyt znać mistrza osobiście, z którym przeprowadziłem duży wywiad po jednym z koncertów w Dębicy. Ukłony Mistrzu. Stojące owacje przez całą wieczność!

Ps. Prof. Krzysztof Penderecki spocznie w Panteonie Narodowym w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. Uroczysta ceremonia pogrzebowa odbędzie się po ustaniu pandemii koronawirusa. Teraz odprawiona zostanie jeno msza pogrzebowa, po której nastąpi kremacja.

Muzykę - jak sam mówił w jednym z wywiadów - "uprawiał przez całe życie, a ogrody - od czasu zamieszkania w Lusławicach koło Zakliczyna". - Szedłem zawsze swoją drogą, zmyliłem pogonie, kiedy awangarda lat 50. i 60. zastygła, ja ciągle poszukiwałem i nieoczekiwanie skręcałem w bok. W Lusławicach zasadziłem dwa labirynty. Jak się sadzi labirynt, to zna się wszystkie drogi - mówił.

W maju 2019 roku Krzysztof i Elżbieta Pendereccy podpisali z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotrem Glińskim list intencyjny w sprawie sprzedaży Państwu Polskiemu dworu w Lusławicach razem z 30-hektarowym terenem. Wtedy tak o tym miejscu mówił Krzysztof Penderecki: "Jest mi bardzo ciężko na sercu, bo Lusławice to było moje dziecko. Moje marzenie, żeby zostawić coś po sobie, na tej ziemi. Jeżeli ministerstwo jest zainteresowane w kupnie tego, to myślę, że to jest chyba najlepsze, co moglibyśmy zrobić, żeby to dalej trwało. Żeby to nie zaprzepaścić. Bo to był wielki wysiłek dla mnie, budowa tych Lusławic, wymyślenie tego".

Krzysztof i Elżbieta Pendereccy kupili zrujnowany dwór z XVIII wieku w Lusławicach w gminie Zakliczyn niedaleko Tarnowa w 1974. Elżbieta Penderecka podczas uroczystego podpisania listu intencyjnego w sprawie sprzedaży dworu Państwu Polskiemu mówiła, że wybór tego miejsca nie był przypadkowy.

"Dwór łączy się z wielkimi nazwiskami takimi jak Faust Socyn, filozof, którzy przed prześladowaniami ucieka poprzez Kraków, Uniwersytet Jagielloński gdzie? Do Lusławic, na tę ziemię. Tutaj jest pochowany". Elżbieta Penderecka podkreślała, że dwór i jego otoczenie "to jest 45 lat ciężkiej pracy mojego męża, 45 lat ogromnego wysiłku. Bo wszystko, co mój mąż osiągał, przywoził na tę ziemię. I to ma tutaj pozostać".

Krzysztof Penderecki skomponował cztery opery, osiem symfonii i szereg utworów orkiestrowych, oraz koncertów. Jest autorem oprawy chóralnej głównie tekstów religijnych, a także utworów kameralnych i instrumentalnych.

Najchętniej wspomina dziadka, Niemca z pochodzenia. - Dzięki niemu dryl wszedł mi w krew - wspominał kompozytor. - Codziennie wstaję o szóstej rano. Wszyscy jeszcze śpią, panuje cisza, a ja zaczynam pracować.

    

Początkowo młody Penderecki uczył się grać na skrzypcach i pobierał lekcje kompozycji u Franciszka Skołyszewskiego. W latach 1955-58 studiował kompozycję w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie. Do pierwszego publicznego występu Pendereckiego doszło w 1959 r. na Międzynarodowym Festiwalu Warszawska Jesień - wykonał wówczas "Strofy", za które, obok "Psalmów Dawida" i "Emanacji", otrzymał pierwsze nagrody na II Ogólnopolskim Konkursie dla Młodych Kompozytorów. W 1959 r. powstał "Tren ofiarom Hiroszimy", jedna z najbardziej znanych i najczęściej wykonywanych kompozycji, uhonorowana nagrodą UNESCO. To te utwory - tworzono w duchu sonoryzmu - przyniosły mu międzynarodowy rozgłos.

"Pasja wg św. Łukasza" to pierwsza rozbudowana forma w twórczości Pendereckiego. Utwór został napisany na zamówienie dla uczczenia 700-lecia katedry w Muenster, w której odbyło się pierwsze wykonanie w 1966 roku. To punkt zwrotny w karierze artysty. - Nie zdawałem sobie sprawy, na co się porywam – powiedział kompozytor w wywiadzie dla PAP. - Przez rok zbierałem materiały, ale zbliżał się termin pierwszego wykonania. Byłem pod presją czasu. Dokładnie to pamiętam, ponieważ wzięliśmy ślub z Elżbietą 18 grudnia. Nie miałem mieszkania, wynajmowałem pokój w hotelu. Pojechaliśmy więc do domu pracy twórczej ZAIKS-u w Krynicy i tam na małym stoliku śniadaniowym, od którego partytura była dwa razy większa, pisałem Pasję.
 
Kolejne wielkie dzieło chóralne to "Dies Irae" (1967), znane również jako "Oratorium Oświęcimskie". Kilka lat później powstaje inna wielka forma - "Jutrznia" (1970 r.). - Wtedy nikt nie komponował tak wielkich form, do tego religijnych - mówił w jednym z wywiadów dla "Gazety Wyborczej". - Pisałem muzykę sakralną, jeszcze w czasach, gdy była zabroniona, a niektórzy koledzy komponowali wówczas pieśni masowe.

W 1971 r. na zamówienie ONZ powstało dzieło oratoryjne, kantata "Kosmogonia". Wykonanie utworu odbyło się w obecności prezydentów, premierów i członków rodzin królewskich.

"Polskie Requiem" kompozytor konstruował w oryginalny sposób, łącząc w całość wieloczęściowe utwory. Najpierw powstawała jedna lub kilka części, potem kompozytor dołączał do nich następne. Każdy utwór może być więc wielokrotnie prezentowany w wersji premierowej, co ma - zdaniem krytyków muzycznych - niebagatelne znaczenie w praktyce koncertowej. Najdłużej powstawało w ten sposób "Polskie Requiem", jedno z najważniejszych dzieł kompozytora.
 
Krystalizacja utworu w pełnym kształcie zajęła 26 lat. W 1980 r. Penderecki otrzymał zlecenie od Solidarności na napisanie utworu, który uświetniłby ceremonię odsłonięcia pomnika upamiętniającego ofiary Wydarzeń grudniowych w Stoczni Gdańskiej. Skomponował początkowo "Lacrimosę" dedykowaną Lechowi Wałęsie. W następnych lat powstały pozostałe części dzieła - "Agnus Dei" pamięci kardynała Stefana Wyszyńskiego, "Recordare" z okazji kanonizacji o. Maksymiliana Marii Kolbego, "Dies Irae" zadedykowane zostało ofiarom Powstania Warszawskiego zaś "Libera Me" upamiętnia ofiary Zbrodni Katyńskiej. Zaliczana do "Requiem..." część "Sanctus" została napisana w 1993 roku. A po śmierci papieża Jana Pawła II – Penderecki włączył do niej "Chaconne per archi".

28 września 1984 r. miała miejsce światowa premiera pierwszej wersji dzieła w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Radia w Stuttgarcie, Chóru Opery Miejskiej Wirtembergii i Chóru Sueddeutscher Rundfunk oraz solistów w pod batutą Mścisława Rostropowicza. Utwór ten był też odczytywany jako komentarz do stanu wojennego w Polsce.

Karierę dyrygencką rozpoczął Penderecki w 1972 r.; od tego czasu prowadził największe orkiestry świata. Był też pedagogiem – w latach 1966-68 był profesorem w Folkwang-Hochschule fuer Musik w Essen oraz na Yale University School of Music latach 1972-1978. Prowadził zajęcia z młodymi kompozytorami w Europejskim Centrum Muzyki w Lusławicach.
 
Kiedy na początku lat 70. XX w. porzucił technikę sonorystyczną, zaczynając komponować tonalnie, krytycy zarzucali mu nawet, że zdradził awangardę, ale właśnie ten styl znalazł aprobatę szerokiej publiczności. Powstały wtedy takie dzieła jak "I Symfonia" (1972 r.) i "Magnificat". Z kolei światowa premiera "I Koncertu skrzypcowego" odbyła się w Bazylei w kwietniu 1977 r., a "II Symfonii" - 1 maja 1980 r. w Nowym Jorku. W tym samym roku wykonano po raz pierwszy "Te Deum". W 1983 r. swoją premierę miał "II Koncert wiolonczelowego", za który w 1988 r. Penderecki otrzymał nagrodę Grammy. Rok później napisał "IV Symfonię" ("Adagio") na zamówienie rządu francuskiego z okazji 200-lecia Rewolucji Francuskiej.

Penderecki był także autorem oper. W latach 1968-69 powstały "Diabły z Loudun", w 1978 - "Raj utracony", a w 1986 - "Czarna maska". Premiera czwartej opery Pendereckiego, "Ubu Króla", miała miejsce 6 lipca 1991 r. w Operze Monachijskiej.
 
Na obchody 3000 lat Jerozolimy napisał "VII Symfonię" ("Siedem bram Jerozolimy"). Prawykonanie odbyło się 9 stycznia 1997 roku w Jerozolimie. Również w 1997 roku, na tysiąclecie Gdańska, powstała kantata "Hymn do świętego Wojciecha". Rok później odbyło się prawykonanie kolejnego utworu "Credo".

Jego muzyka niejednokrotnie była wykorzystywana przez twórców filmowych. Utwory Pendereckiego znalazły się w takich filmach jak "Egzorcysta" Williama Friedkina, "Lśnienie" Stanleya Kubricka, "Dzikość serca" Davida Lyncha, "Ludzkie dzieci" Alfonso Cuaróna, "Katyń" Andrzeja Wajdy oraz "Wyspa tajemnic" Martina Scorsese.

Penderecki otrzymał za swoją pracę szereg prestiżowych nagród, w tym dwukrotnie Prix Italia: w 1967 i 1968 roku, oraz czterokrotnie Nagrodę Grammy: w 1988, 1999 (dwie) i 2017 roku. Szereg uczelni wyższych w Europie i Stanach Zjednoczonych przyznało mu tytuł doctora honoris causa. Penderecki był honorowym prezesem Związku Kompozytorów Polskich. Otrzymał szereg odznaczeń państwowych. Jest kawalerem najwyższego polskiego odznaczenia, Orderu Orła Białego. Kilka lat temu brytyjski "Guardian" nazwał go największym współczesnym polskim kompozytorem.

Korzystałem m.in. z onet.pl
Zebrał i opracował - Ryszard Zaprzałka