Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Niedziela Palmowa

Zwana też kwietną lub wierzbną, rozpoczyna cykl obrzędów wielkanocnych. Przywołuje ona triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy na pięć dni przed ukrzyżowaniem. Wspominają o nim wszyscy czterej ewangeliści, ale tylko jeden Święty Jan mówi o tym, że zgromadzony tłum wita Chrystusa gałązkami palmowymi. Wydarzenia te miały wypełnić starotestamentowe proroctwo Zachariasza, który zapowiadał: "Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu, oślicy". Zwyczaj obchodzenia tego święta potwierdzony jest dopiero w dokumentach z IV wieku, które zawierają opis tego zwyczaju kultywowanego wówczas w Jerozolimie. Patriarcha dosiadający osła wjeżdżał do miasta drogą opisaną w Piśmie Świętym.  Niedzielę Palmową wprowadzono do liturgii w XI wieku. Do reformy Kościoła katolickiego w 1955 roku celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę kościoła zamykano. Musiał trzykrotnie uderzyć krzyżem w bramę kościoła i wtedy ponownie ją otwierano, a kapłan z uczestnikami wstępował do wnętrza kościoła, by odprawić mszę. Miało to przypominać wiernym, że zamknięte niebo zostało otworzone dzięki śmierci krzyżowej Chrystusa. Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych fioletowych, ale szaty czerwone. Procesja ma charakter tryumfalny. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. A przez mękę i śmierć to prawo jedynie umocni. Ze względu na rygory sanitarne, msze św. i nabożeństwa Niedzieli Palmowej rozpoczynającej Wielki Tydzień w Kościele Katolickim, będą sprawowane z ograniczeniem udziału wiernych do pięciu osób. Biskupi zachęcają do uczestnictwa w liturgiach poprzez transmisje i modlitwę w domach.

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów informuje jednocześnie, że data Wielkanocy nie może być przeniesiona. W krajach dotkniętych chorobą, gdzie istnieją ograniczenia w gromadzeniu się i przemieszczaniu ludzi, biskupi i kapłani "powinni obchodzić obrzędy Wielkiego Tygodnia bez udziału ludu i w odpowiednim miejscu, unikając koncelebry i pomijając przekazanie sobie znaku pokoju.

Wierni powinni zostać poinformowani o godzinie rozpoczęcia uroczystości, aby mogli przyłączyć się do modlitwy w swoich domach". (Dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów).

Przypadająca w tym roku 5 kwietnia Niedziela Palmowa to ostatnia niedziela przed Wielkanocą.

Jest też pierwszym dniem Wielkiego Tygodnia - okresu upamiętniającego w Kościele ukrzyżowanie i śmierć Chrystusa na Krzyżu. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI wieku zwyczaju święcenia palm.

Niedziela Palmowa należy do najstarszych świąt w tradycji Kościoła, znanych już w IV wieku, a więc od momentu uznania chrześcijaństwa za oficjalną religię. Obchodzona jest na pamiątkę triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Jest jednocześnie zapowiedzią męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa - czyli świąt wielkanocnych.

W Arabii, Afryce i Polinezji palma jest "drzewem życia". Starożytni Grecy uważali ją za słońce i światło, a dla Rzymian była godłem igrzysk. Gałązki palmowe dla żydów w pierwszy dzień Święta Szałasów /Kuczki/ symbolizują radość i wesołość. Dla chrześcijan to symbol doskonałości, dobrobytu, chwały radości i tryumfu

Niedziela Palmowa odnosi się do wydarzenia opisywanego w Ewangelii – uroczystego wjazdu Chrystusa na osiołku do Jerozolimy. Mieszkańcy miasta witali Jezusa z wielką euforią, krzycząc "Hosanna Synowi Dawidowemu" i rzucając gałązki palmowe na drogę w dowód uwielbienia. Na pamiątkę tego wydarzenia przyjął się zwyczaj święcenia w tym dniu ozdobnych palm.

Niedziela Palmowa w kalendarzu chrześcijańskim jest świętem ruchomym, przypada na siedem dni przed Wielkanocą. W tym roku jest to 5 kwietnia. W Polsce obchodzona jest od średniowiecza.

Według obrzędów katolickich, tego dnia wierni przynoszą do kościołów do poświęcenia palemki, symbolizujące nie tylko męczeństwo Chrystusa, ale także odradzające się życie. Zwyczaj święcenia palm wprowadzono dopiero w XI wieku.

W liturgii tego dnia kluczowe są dwa momenty: radosna procesja z palmami (w tym roku nie odbędzie się w związku epidemią koronawirusa) oraz czytanie - jako Ewangelii - Męki Pańskiej według jednego z trzech ewangelistów: Mateusza, Marka lub Łukasza, bo Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku. W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.

Bardziej uroczyste niż zwykle rozpoczęcie tego dnia Eucharystii ma wielowiekową historię. W Jerozolimie już w IV wieku patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującym się tłumem jechał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Aż do reformy Kościoła katolickiego w 1955 r. istniał obyczaj, że celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią krzyżem trzykrotnie, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wchodzili do kościoła, aby odprawić mszę świętą. Symbol ten miał wiernym przypominać, że zamknięte niebo zostało otwarte dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa.

Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju do niedawna, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Akcentują to m.in. pieśni, które śpiewa się w czasie rozdawania palm i procesji.
Palmy zgodnie ze starymi wierzeniami powinny zawierać gałązki wierzby, leszczyny, cisu, sosny lub jałowca i winorośli. Chociaż materiał, z którego powinny być wykonane palmy jest ustalony tradycją to jednak w różnych regionach obowiązuje różny zestaw gałązek i ziół.
Poświęcone palmy wierni przechowują przez cały rok, aby w następnym mogły zostać spalone na popiół, którym są posypywane głowy w Środę Popielcową.

W Polsce wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Szczególnie zwyczaj ten zachował się na Kurpiach w miejscowości Łyse oraz w Małopolsce w Lipnicy Murowanej, gdzie odbywają się corocznie konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę. Osiągają one wysokość kilkunastu metrów. Zrobione z wikliny, nie mogą zawierać żadnych metalowych części. Zdobione są baziami i kwiatami z bibuły. Po ich poświęceniu - zgodnie z ludową tradycją - zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo. Niegdyś wtykano także palmy na pola, aby Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.

Palmę należało nieść z kościoła opuszczoną w dół, po to, by krowy w lecie się nie "gziły". Po powrocie z kościoła należało z palmą obejść dom trzy razy dookoła uderzając nią w węgły, aby odwrócić nieszczęścia, pozbyć się much i innego robactwa. Należało także "omieść" palmą krowy "by się ich zaraza nie chwytała", a także pamiętać przy pierwszym wygonie na pastwisko, by krowę uderzyć palmą, co miało bronić bydło i pasterzy przed złymi duchami.
W tradycji ludowej palma miała szerokie magiczne znaczenie, o czym świadczy chociażby fakt połykania bazi z palmy, co miało zabezpieczać przed bólem gardła i zębów.

W Polsce Niedziela Palmowa nazywana była też niedzielą Kwietną, bo zwykle przypada w kwietniu, kiedy pokazują się pierwsze kwiaty. W tym dniu po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne. Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata i Judasza chodzili po miastach i wioskach i odtwarzali misterium Męki Pańskiej. Najlepiej i najwystawniej organizowały ten rodzaj przedstawienia klasztory. Do dziś pasyjne misteria ludowe odbywają się w każdy Wielki Tydzień w Kalwarii Zebrzydowskiej. W tym roku nie odbędzie się ze względu na epidemię.

Tradycją Niedzieli Palmowej była dawniej procesja z Jezuskiem palmowym. Obecnie odbywa się ona jedynie w Tokarni koło Myślenic na Podkarpaciu, gdzie na osiołku wiezie się figurę Jezusa, za którą podążają wierni, oraz od 2005 roku w Szydłowcu w południowej części województwa mazowieckiego.

Zgodnie z tradycją, przed południem w Niedzielę Palmową z rynku w Szydłowcu wyrusza procesja z palmami. Na jej czele jedzie figura przedstawiająca Chrystusa na osiołku; ma ona ponad 2 metry wysokości. Figura jest wieziona na wózku, który ciągną wierni zmierzający na sumę do kościoła pw. św. Zygmunta. Rzeźba jest wierną kopią pochodzącej z tego miasta figury, znajdującej się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.

Oryginalna rzeźba (tzw. Osiołek palmowy z Szydłowca) datowana jest na 1460 rok. Została wykonana techniką snycerską. Figura, będąca własnością rodziny Radziwiłłów, znajdowała się w szydłowieckiej farze do 1904 roku. Po śmierci zmarłego w 1903 roku, księcia Michała Radziwiłła, z Nieborowa, wdowa po nim podarowała ją krakowskiemu muzeum.

Tradycja tzw. Jezuska palmowego (zwanego także dębowym albo lipowym) lub osiołka palmowego była w Polsce obecna od średniowiecza po XVIII wiek. Zwyczaj ten był związany ze średniowiecznymi misteriami i przedstawieniami pasyjnymi, które rozpowszechnione były nie tylko w Polsce, ale i w całej katolickiej Europie.

Dzisiaj obchody Niedzieli Palmowej są proste. Ludzie kupują lub robią sobie palemki i idą z nimi do kościoła. Poświęcone przynoszą do domu i na wsi starym zwyczajem zapewne wkładają za obraz. W mieście wieszają na ścianie wkładają do wazonu, by palemka się równo suszyła.

Wypada tylko wierzyć, że tradycji robienia w Polsce Palm nie złamie ani wiatr halny, ani żaden inny wiatr. Także ten, który przywiał do nas chińska zarazę.
 
Za Stanisław Karnacewicz i Tadeusz Mędzelowski
Ryszard Zaprzałka