Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Całun na czas pandemii

Dzisiaj, w Wielką Sobotę 11 kwietnia o godz. 17 zostanie wystawiony do publicznej adoracji Całun Turyński - najświętsza relikwia chrześcijańska na świecie. Czuwanie będzie transmitowane także online, tak aby mogli w nim uczestniczyć absolutnie wszyscy spragnieni takiej modlitwy. Poprowadzi ją metropolita Turynu abp Cesare Nosiglia. Nadzwyczajne wystawienie Całunu Turyńskiego odbędzie się w kaplicy, w której przechowywana jest ta relikwia. Pozostanie za szybą, ale dzięki transmisjom telewizyjnym będzie można go kontemplować. Płótno, w które, według wielowiekowej tradycji, było owinięte ciało Jezusa Chrystusa po złożeniu w grobie, ostatni raz wystawione było dla wiernych w 2015 r. Przed tą jedną z najważniejszą z relikwii chrześcijaństwa modliło się wówczas ponad 2 mln ludzi z całego świata. Początkowo Całun przechowywany był w Jerozolimie, a następnie w Bizancjum. Z kolei w XIV wieku we Francji wystawiono go na widok publiczny. W XVII wieku przeniesiono go do Włoch. Po dziś dzień tajemnicze płótno o długości 4,36 metra i szerokości 1,1 metra mieści się w kaplicy królewskiej katedry w Turynie. Dostrzegalne na nim jest odbicie postaci wysokiego, dobrze zbudowanego mężczyzny, a charakter i umiejscowienie śladów odpowiada opisowi ran Chrystusa w Ewangelii. Obraz powstał według opini wielu uczonych samoistnie, być może wypalił się na owiniętym dookoła ciała materiale pod wpływem uwolnienia się jakiejś tajemniczej energii (eksplozji?), w momencie zmartwychwstania...

Czytaj więcej...

Wielkanoc w czasach zarazy

Piękno obrzędów, świadomość ich wielowiekowego trwania, głębia wymowy celebracji i poruszająca Liturgia słowa, dawały nam poczucie uczestnictwa w czymś ponadczasowym, a w warstwie duchowej stawały się kotwicą owocującą cały rok. Nagle z tego wszystkiego musimy zrezygnować. Dyktatura sanitarna (jak nazwał to zjawisko bp Anathasius Schneider) której musimy się podporządkować, sprawia że święte obrzędy Triduum będą sprawowane bez udziału wiernych. Wielu już zwracało uwagę, że zamknięto nawet te duże kościoły, gdzie można by zachować wymagany dystans bezpiecznych 2 metrów, mieszcząc każdorazowo kilkadziesiąt, a może nawet po sto i więcej osób. Wygląda na to, że wypracowanie systemu doboru wybrańców – wiernych, którzy mogli by uczestniczyć w nabożeństwach, choćby odprawienie w niedzielę wielu tzw cichych mszy, (krótkich, sprawowanych od wczesnego ranka, do późnego wieczora), przekracza zdolności intelektualne pracowników ministerstwa zdrowia i urzędników kurii. Nie wiem jak wyglądały kulisy wprowadzania restrykcyjnych zarządzeń dot. zamknięcia kościołów, ale można odnieść wrażenie, że w sprawie, która dla wielu z nas jest fundamentalna, nie wykazano szczególnej staranności i kreatywności. Tak z jednej rządowej strony, jak i drugiej kościelnej. A już zupełnie kuriozalna jest wypowiedz najważniejszego księdza w Polsce, prymasa Poloka, który był łaskaw autorytatywnie stwierdzić, że ten kto pójdzie w tych najważniejszych dla katolików świętach do kościoła popełni... grzech śmiertelny przeciwko 5. przykazaniu czyli "Nie zabijaj". Prymas Tysiąclecia, wkrótce błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński, w znacznie mniej opresyjnych okolicznościach miał odwagę powiedzieć władzy świeckiej słynne "Non possumus"!... Tym bardziej warto przypomnieć Triduum Sacrum w Rycie Trydenckim.

 

Czytaj więcej...

Niedziela Palmowa

Zwana też kwietną lub wierzbną, rozpoczyna cykl obrzędów wielkanocnych. Przywołuje ona triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy na pięć dni przed ukrzyżowaniem. Wspominają o nim wszyscy czterej ewangeliści, ale tylko jeden Święty Jan mówi o tym, że zgromadzony tłum wita Chrystusa gałązkami palmowymi. Wydarzenia te miały wypełnić starotestamentowe proroctwo Zachariasza, który zapowiadał: "Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu, oślicy". Zwyczaj obchodzenia tego święta potwierdzony jest dopiero w dokumentach z IV wieku, które zawierają opis tego zwyczaju kultywowanego wówczas w Jerozolimie. Patriarcha dosiadający osła wjeżdżał do miasta drogą opisaną w Piśmie Świętym.  Niedzielę Palmową wprowadzono do liturgii w XI wieku. Do reformy Kościoła katolickiego w 1955 roku celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę kościoła zamykano. Musiał trzykrotnie uderzyć krzyżem w bramę kościoła i wtedy ponownie ją otwierano, a kapłan z uczestnikami wstępował do wnętrza kościoła, by odprawić mszę. Miało to przypominać wiernym, że zamknięte niebo zostało otworzone dzięki śmierci krzyżowej Chrystusa. Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych fioletowych, ale szaty czerwone. Procesja ma charakter tryumfalny. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. A przez mękę i śmierć to prawo jedynie umocni. Ze względu na rygory sanitarne, msze św. i nabożeństwa Niedzieli Palmowej rozpoczynającej Wielki Tydzień w Kościele Katolickim, będą sprawowane z ograniczeniem udziału wiernych do pięciu osób. Biskupi zachęcają do uczestnictwa w liturgiach poprzez transmisje i modlitwę w domach.

Czytaj więcej...

21.37 po raz 15.

Dzisiaj - w dniu 15. rocznicy odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca zapalmy w oknach świece o 21:37 - apeluje kard. Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz papieża-Polaka. Prosi też o modlitwę w intencji ustania pandemii. "Wtedy poczuliśmy się osieroceni, ale potrafiliśmy wzajemnie się umacniać i szukać pocieszenia w Bogu, który jest Źródłem Życia. Czy potrafimy dziś – tak jak wtedy – trwać we wzajemnej miłości, we wspólnym nam wszystkim bólu i tęsknocie? Czy potrafimy szukać nadziei i czerpać siłę z prawdy, że wprawdzie nie możemy dziś fizycznie się spotkać, ale przecież nasza wspólnota jest realna i istnieje mimo zamkniętych drzwi naszych domów?” – pyta najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II. Krakowski metropolita senior wyznaje, że wraca wspomnieniami do tamtych chwil jedności, gdy patrzy dziś na opustoszały plac św. Piotra, gdy widzi „puste świątynie i zamarłe ulice”. „Disiaj świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – zauważa.

Czytaj więcej...