Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

„TEATR ZAWSZE ODRADZA SIĘ Z POPIOŁÓW” /ISABELLE HUPPERT NA MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ TEATRU/

Święto artystów i ludzi związanych z teatrem obchodziliśmy w tym roku już po raz 56. Zainicjowane zostało w czerwcu 1961 r. podczas odbywającego się w Helsinkach 9. Światowego Kongresu Międzynarodowego Instytutu Teatralnego (ITI), działającego pod patronatem UNESCO. Jego ustanowienie zaproponował Arvi Kivimaa, prezes Fińskiego Instytutu. Obchody ustalono na 27 marca na pamiątkę dnia, kiedy w Paryżu został otwarty Teatr Narodów (27 marca 1957 r.) – minęło więc od tego wydarzenia dokładnie 60 lat. Od tego czasu Międzynarodowy Dzień Teatru jest obchodzony corocznie przez ponad sto narodowych ośrodków ITI na całym świecie. I w niemal wszystkich teatrach. Tego dnia co roku rozsyłana jest wiadomość – orędzie – od wybitnego człowieka teatru zawierająca jego przemyślenia na temat roli teatru w świecie i światopoglądzie. Orędzie tłumaczone jest na ponad dwadzieścia języków. Pierwszą taką wiadomość wysłał w 1962 r. Jean Cocteau. W tym roku napisanie orędzia na 56. Międzynarodowy Dzień Teatru powierzono francuskiej aktorce Isabelle Huppert – laureatce wielu nagród na festiwalach międzynarodowych: w Cannes, Berlinie, Wenecji, nagród BAFTA, Cezara czy David di Donatello. Aktorka jest także Oficerem Legii Honorowej – ale polskiemu widzowi będzie się kojarzyła głównie z filmów KORONCZARKA (w reżyserii Claude’a Goretty z 1977 roku) czy PIANISTKA (nakręconego przez Michaela Haneke w 2001 roku na podstawie powieści Elfride Jelinek).

 

Teatr im. L. Solskiego - zespół "Hameta"

W Polsce Międzynarodowy Dzień Teatru obchodzimy od 1973 r. (centralne obchody zorganizowano wówczas 23 maja, dopiero w kolejnych latach przyłączono się do ogólnoświatowego świętowania w marcu 27 marca). I tak już zostało. Tego dnia odbywają się specjalne spotkania, sympozja, premierowe przedstawienia teatralne itp., poświęcone znaczeniu i problemom teatru. Z okazji święta wręcza się nagrody dla zasłużonych artystów i pracowników teatru – nie tylko jubileuszowe, ale również honorowe. W Polsce z okazji tego święta Zarząd oraz Sekcja Krytyków Teatralnych Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego (ITI) przyznaje rokrocznie Nagrodę im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, którą wręcza się cudzoziemcom w uznaniu działalności związanej z propagowaniem teatru i dramaturgii polskiej na świecie. Laureatami mogą być działacze i animatorzy życia teatralnego, aktorzy, reżyserzy, dyrektorzy teatrów, badacze historii polskiego teatru i dramatu, krytycy teatralni, tłumacze, scenografowie W tym roku za wybitne osiągnięcia w propagowaniu polskiej kultury teatralnej na świecie uhonorowany został prof. Bohdan Kozak z Narodowego Uniwersytetu im. Iwana Franki we Lwowie – inicjator powstania i założyciel Katedry Teatrologii i Sztuki Aktorskiej na Wydziale Kultury i Sztuki lwowskiej Alma Mater. Nagrodę stanowi 7-dniowa wizyta w Polsce oraz specjalny dyplom i dzieło sztuki polskiego artysty. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego funduje tę nagrodę, jednak koszty podróży do Polski ma obowiązek pokryć sam laureat.

Sekcja Krytyków Teatralnych Polskiego Ośrodka ITI za najlepszą Książkę Teatralną roku 2016 uznała pracę Tomasza Mościckiego „Warszawskie sezony teatralne 1944-1949”, jednocześnie nagrodę za upowszechnianie polskiej kultury teatralnej w świecie przyznała Włodzimierzowi Hermanowi, który w połowie lat 60. był kierownikiem artystycznym i reżyserem Studenckiego Teatru Kalambur we Wrocławiu. W 1970 wyemigrował w związku z falą politycznego antysemityzmu w Polsce i osiadł w Danii, gdzie zrealizował ponad sto produkcji na scenach eksperymentalnych i w większych teatrach. Na scenie Teatru Królewskiego w Kopenhadze wyreżyserował (we współpracy z Janem Kottem) „Hamleta” Shakespeare'a, zaś w kopenhaskim Boldhus Teater przygotował europejską prapremierę „Ambasadora” Sławomira Mrożka, zrealizował też duńską prapremierę „Kartoteki” Tadeusza Różewicza. Jest laureatem prestiżowego legatu reżyserskiego im. Hermana Banga. W 2000 Prezydent RP odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP za zasługi dla polskiej kultury w kraju i za promowanie polskiego teatru za granicą. Po przejściu na emeryturę nadal uczestniczy w życiu kulturalnym i teatralnym oraz udziela się w środowisku polskim i żydowskim Danii – czytamy w informacji własnej e-teatru.

Marek Kępiński - "Chory z urojenia"

W tym roku podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Teatru w Rzeszowie miały miejsce trzy ważne tarnowskie „akcenty”. Akcentem pierwszym była główna rola Marka Kępińskiego jako CHOREGO Z UROJENIA Argana w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza w świątecznej premierze Teatru im. Wandy Siemaszkowej. Akcent drugi to Robert Żurek, który został uhonorowany nagrodą Dyrektora w uznaniu klasy i poziomu artystycznego – zupełnie zasłużenie. Ważne dla każdego miłośnika teatru słowa Isabelle Huppert usłyszeliśmy – i to trzeci „akcent tarnowski” – z ust Marioli Łabno-Flaumenhaft, aktualnie wybitnej artystki sceny rzeszowskiej, znanej również tarnowskiemu widzowi: Teatr dla mnie to Inny, dialog, brak nienawiści, przyjaźń między narodami. Nie za bardzo wiem, co to znaczy, ale wierzę we wspólnotę, w przyjaźń między aktorami i widzami, w związek wszystkich, których łączy teatr, tych, którzy piszą, tłumaczą, oświetlają, ubierają, przygotowują dekoracje, tych, którzy grają, którzy w nim pracują i tych, którzy do niego przychodzą. Teatr nas broni i chroni… Głęboko wierzę, że nas kocha… równie mocno, tak jak my go kochamy.

 

Robert Żurek i Mariola Łabno - Flaumenhaft  - "Wyżej niż połonina" 

Zastanawiam się, jak bardzo i jak często odchodzimy od tych celów chociażby w naszych małym, tarnowskim „kociołku” artystycznym. Czy okaże się kiedyś i u nas, że nie ma ważniejszych spraw, niż aby – jak powiedziała inna gwiazda rzeszowskiej sceny, Małgorzata Pruchnik-Chołka odbierając jubileuszową nagrodę za dziesięciolecie pracy artystycznej – publiczność wychodziła z teatru „z czymś”, a aktorzy grali rzeczy istotne.

Leszek Mądzik nie bez kozery przypomina w swoim orędziu, że teatr jest świątynią, do której tłumnie bądź samotnie zdążamy, by przeżyć spotkanie z drugim człowiekiem. Dopomina się o teatry zbudowane nie tyle ze szkła, płytek i betonu, ile z prawdy, o teatry krzyczące dramatem człowieka. Mówi także o teatrze jako przestrzeni spotkania i przypomina, że zadania teatru określone są od wieków. Diagnoza jest jednak gorzka: W swoim pędzie świat wyręcza nas z myślenia, nie dając przystani na namysł. Może świat opamięta się dopiero wtedy, kiedy przeczuje absurdalność swojej drogi. To na tej drodze powinniśmy stawiać teatry wybudowane nie tyle z betonu, ile z prawdy. Obrazy spektakli powinny krzyczeć dramatem człowieka, który wtapia się w scenografię spalonego Aleppo. Mamy może niewiele dróg, które prowadzą do uratowania człowieka, ale na pewno jedną z nich, choć nieraz błotnistą i trudną, jest teatr. Swoją terapię rozpoczął jeszcze przed wiekami, ale to dzisiaj wyjątkowo jej potrzebujemy”.

Smutno i nostalgicznie robi się na sercu, kiedy Wiesław Hołdys o Krakowskim Raucie Aktorów w Teatrze Słowackiego pisze na popularnym portalu społecznościowym: Dla mnie największym przeżyciem był występ 93-letniego Mariana Cebulskiego, któremu wręczano Ludwika za całokształt. Najpierw dostojny Laureat ze wstrętem w oczach wywalił podany mu mikrofon, a potem spokojnie, oszczędnie, ważąc każdy gest i każde słowo powiedział monolog Starego Aktora z WYZWOLENIA. Był widzialny i słyszalny wszędzie, w każdym miejscu niemałej przecież widowni Teatru Słowackiego: bez mikrofonu, nadmiernej gestykulacji i krzyku, czyniąc to bez widzialnego wysiłku. Esencja gry aktorskiej w teatrze.

O Ludwikach mogę powiedzieć tylko tyle – trzy Ludwiki dla spektaklu dyplomowego(!) opisywanego na naszych łamach niedawno: DO DNA (najlepszy spektakl, reżyseria i najlepszy aktor – Łukasz Szczepanowski – który, jak widać, uwiódł nie tylko mnie). Za najlepszą scenografię została nagrodzona Barbara Hanicka (PODOPIECZNI), a za najlepszą muzykę – Antonis Skolias i Zuzanna Skolias (WIELORYB THE GLOBE). Złota Maska dla Radosława Krzyżowskiego, Małgorzaty Piskorz i spektaklu LEGALNA BLONDYNKA w reżyserii Janusza Józefowicza w wykonaniu Teatru Variete tylko dopełnia dzieła.

O tarnowskim HAMLECIE, którego premiera odbyła się w wigilię teatralnego święta, jeszcze nie pisano. Widocznie nie ma o czym… mówi się tylko jedno: „totalna klapa”. No cóż. Z tarnowskich obchodów 56. Międzynarodowego Dnia Teatru mogłam zobaczyć tylko zdjęcia – co i Państwu serdecznie polecam. Najbardziej ujmujące było dla mnie to, które przedstawia wzruszonego Nestora tarnowskiej sceny, dziewięćdziesięcioletniego Zbigniewa Kłopockiego ukrywającego twarz w dłoniach. Sądzę, że dzięki ludziom kochającym teatr tak głęboką i dozgonną miłością teatr przetrwa i wzruszał będzie jeszcze wiele pokoleń widzów – czego sobie i Państwu życzę.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - Paweł Topolski /Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie/, Maciej Mikulski /Teatr im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie/