Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

CZY ISTNIEJĄ WYSEPKI SZCZĘŚLIWYCH PRZYPADKÓW

czyli
SZÓSTY DZIEŃ TALII

Pyta w swojej relacji Katarzyna Cetera

Szóstego dnia Talii było już nieco spokojniej. Powiem więcej – powiało nudą. Teatr im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku zaprezentował tarnowskiej publiczności adaptację słynnego utworu czeskiego dramaturga Petra Zelenki pt. OPOWIEŚCI O ZWYCZAJNYM SZALEŃSTWIE w reżyserii (znanego także naszej publiczności) Grzegorza Chrapkiewicza. Dramat ten był już inscenizowany wielokrotnie przez różne teatry w Polsce, jednak najsłynniejsza pozostaje chyba nieodmiennie jego adaptacja filmowa: czesko-słowacko-niemiecka produkcja z 2005 roku, wyreżyserowana przez samego autora.

Może wczoraj nastąpiło po prostu jakieś festiwalowe przesilenie – a może po prostu spadek ciśnienia. Efekt mamy taki, że aktorzy nie mogli biegowi wydarzeń odbywających się na scenie nadać właściwego tempa i poskładać ich w całość, a widownia nie reagowała na zaobserwowane sytuacje i przysypiała. Niestety.

OPOWIEŚCI O ZWYCZAJNYM SZALEŃSTWIE czeskiego autora  to nostalgiczna opowieść o poszukiwaniu szczęścia, tęsknocie za miłością, zmaganiu z samotnością i brakiem porozumienia między ludźmi. Szaleństwo staje się tu jedynym sposobem na zmierzenie się ze światem. Z tego szaleństwa została dwugodzinna opowieść o niczym. Bez tempa, porządku, emocji i polotu.

Bohaterami tej tragikomedii są ludzie uwikłani w dziwne związki emocjonalne. Jana wydzwania do kochanków z budki telefonicznej pod swoim domem, Piotr, aby zatrzymać dziewczynę sięga po indiańskie rytuały, inni płacą postronnym ludziom, by ich obserwowali w łóżku, bo inaczej nie mogą się kochać. Taki obraz przedstawia portret zbiorowości, w której samotność i poczucie niezrozumienia staje się normą a miłość ma cechy fast foodu – nie może trwać zbyt długo, bo następni wygłodzeni klienci czekają w kolejce.

Scenografię Wojciecha Stefaniaka w ogóle można by nawet uznać za pomysłową - w przedstawieniu życie postaci odbywa się pośród pudeł, ale w obliczu braku dynamiki i tempa pozostaje mi niesmak i poczucie niewykorzystanych możliwości. Mam jednak wrażenie, że to dzieło na białostockiej scenie mogło wyglądać zupełnie inaczej i inne wrażenia wywoływać – zbierało świetne recenzje już po premierze.

Dziś tarnowską sceną zawładnie niepodzielnie Teatr Ludowy w Krakowie, który przedstawi naszej publiczności przedstawienie Dereka Benfielda zatytułowane AKT RÓWNOLEGŁY w reżyserii Tadeusza Łomnickiego. Miejmy nadzieję, że krakowscy aktorzy zawładną także sercami tarnowskich widzów – czego sobie i Państwu nieodmiennie życzę.

Katarzyna Cetera
Zdjęcia - organizatorzy

Petr Zelenka
Opowieści o zwyczajnym szaleństwie

(Příběhy obyčejného šílenství)
przekład: Krystyna Krauze

Twórcy spektaklu:

Reżyseria: Grzegorz Chrapkiewicz
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Aneta Suskiewicz
Muzyka: Szymon Wysocki
Światła: Grzegorz Chrapkiewicz i Olaf Tryzna
Asystent reżysera: Patryk Ołdziejewski
Inspicjent: Jerzy Taborski

Obsada:

Justyna Godlewska –Kruczkowska –Sylwia
Arleta Godziszewska – Matka
Urszula Szmidt - Jana
Monika Zaborska - Alicja
Bernard Bania - Alesz
Marek Cichucki - Ojciec
Dawid Malec – Mucha
Patryk Ołdziejewski – Szef, Mężczyzna
Piotr Szekowski - Jerzy
Jerzy Taborski – pracownik poczty,inspicjent
Gościnnie wystąpili także:
Aleksandra Przesław - Anna,Ewa,(Manekin) Łukasz Borkowski - Piotr

Produkcja: Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki, Białystok
Premiera odbyła się 4 listopada 2017`