
czyli
„Polski Mozart” – po raz drugi.
Jeszcze nie przebrzmiały echa ogłoszenia werdyktu III etapu Konkursu Szopenowskiego (mocno kontrowersyjne ale o tym później) a ja jednak powracam do przeżyć związanych z ORATORIUM „MISERERE ” e- moll, które wybrzmiało w murach Bazyliki Katedralnej w Tarnowie w niedzielę 12.X.25. Aby połączyć w moim narządzie słuchu te dwa gatunki muzyczne- muzykę sakralną i muzykę świecką (Szopen nie zajmował się konstrukcją muzyki kościelnej), musiałam podzielić mój „narząd słuchu” na dwie części – prawą i lewą. Jedną część musiałam „zatrzymać w lewym uchu”; były to mistrzowskie wykonania fortepianowej wirtuozerii, prezentowanej przez znakomicie przygotowanych pianistów grających w Konkursie Chopinowskim. W niedzielę 12.X. musiałam wyłączyć tę część mojego „słyszenia wewnętrznego” i otworzyć część drugą aby zarejestrować godzinny przekaż muzyki Józefa Władysława KROGULSKIEGO pt. ORATORIUM ” MISERERE ” a- moll. Z pewnością w jakiś sposób udało mi się to uczynić przenosząc się z mojej domowej sali koncertowej PHILLIPS-a do „sali koncertowej” tarnowskiej katedry.

J. W. Krogulski to tarnowianin urodzony 12 IX 1815 r. i dający się poznać jako cudowne dziecko,”Tarnowski Mozart” w wieku lat 7, właśnie w Tarnowskiej Katedrze, gdzie wykonał swój pierwszy koncert ba organach. Przez wiele lat zapomniana postać odrestaurowana w duszy i uchu Tarnowskich melomanów za sprawą, Chóru „Pueri Cantores Tarnowiensis” pod dyrekcją ks. dr Grzegorza Piekarza – znakomitego dyrygenta,który od lat kształci i doprowadza do perfekcji wykonawczej zespół chłopięco – młodzieżowy. Ten znany zespół śpiewaczy do tej pory nagrał dwie z dziesięciu mszy Krogulskiego. Jest to msza NR VII, przeznaczona na Chór mieszany, organy i solistów. Druga msza,IX jest w j. polskim z tekstem zaczerpniętym z polskiego przekładu Biblii. Ks. Piekarz jest znakomitym chóralistykiem i znawcą muzyki kościelnej i dlatego po roku możemy słyszeć kolejne ORATORIUM MISERERE (Zmiłuj się). Ten unikalny utwór w tarnowskiej katedrze wykony został przez wspomniany wyżej Chór, Orkiestrę Filharmonii Krakowskiej i solistów w języku łacińskim.

Chór „Pueri Cantores Tarnowiensis” założony został ks. prof Andrzeja Zająca w 1981 roku i od wieli lat jest wizytówką miasta Tarnowa i uznanym w świecie jego ambasadorem,jest laureatem wielu nagród w kraju i za granicą. Od dawna dzieło ks. Zająca z powodzeniem kontynuuje jego następca ks. Piekarz.

ORATORIUM „MISERERE ” jest oparte na psalmie 51 ,tzw.”Psalmie pokutnika”, który jest wykonywany podczas liturgii Wielkiego Tygodnia.„Zmiłuj się nade mną w łaskawości swojej i zmaż nieprawość moją”. To mój ulubiony psalmy… . W dawnych czasach mojej aktywności zawodowej gdy prowadziłam chór męski „HARMONIA” zaczęłam pracę nad skomponowaniem muzyki do tego tekstu, który na dla mnie osobiste znaczenie. „Stwórz o Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha „…. . Miałam już nawet pierwszy szkic i skład: zespół kameralny TERCJUM” oraz chór męski ” HARMONIA”. Partie solową prowadzącą przeznaczyłam na sopran solo i miał ją miała wykonywać prof. Alicja Płonka.

Niestety,skomplikowane i zawiłe losy mojej drogi artystycznej nie poszły w kierunku który zaplanowałam i z tej kompozycji pozostał mi do dzisiaj tylko szkic, zapisany ołówkiem w zeszycie nutowym…. . Śledziłam uważnie działania chóru I losy wykonawców. I kolejny raz skonstatowałam, iż najlepiej przygotowany był chór prowadzony niezawodną ręką ks G .Piekarza. Szalenie zdyscyplinowana grupa kilkudziesięciu chłopców jak zwykle – bezbłędnie i jak zwykle – niezwykle muzykalnie i piękne brzmieniowo…. . Niestety- gorzej już przedstawiał się kwartet solistów. Moim uchem wychwyciłam brak proporcji barw wykonań głosowych. Sopran,delikatny alt- piękny i mocny, ciemna barwa i do tego tenor- z moim słucham oscylował w kierunku kontratenoru, barwa i siłą dosyć małego głosu. Jakoś nie pasował mi do ” gęstego altu”. Kwartet w sumie na solowych „Pokrop mnie hyzopem a nad śnieg wybieleję „… jakoś nie wywołał we mnie wrażenia zgodnego współbrzmienia, brakowało gęstej barwy basu… . Mała wibracja i zbyt jasne głosy nie pasowały mi do całości…

Bardzo dobrze dostrojony chór w VI części: „Odwróć swoje oblicze od grzechów moich i wymarz przewinienia” – pięknie wybrzmiał w kadencji uwielbienia, przenosząc słuchaczy gdzieś wysoko,daleko, gdzie wzrok nie sięga a umysł nie ogarnia… . Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że orkiestra czy też przypadkowo zebrany zespół nie do końca zsynchronizowany był z całością… . Być może wynikało to z małej ilości wspólnych prób. Rażące dla mnie było zachowanie niektórych członków orkiestry. Odnosiłam wrażenie, iż II wiolonczela znalazła się w tym składzie przypadkowo. Sposób prowadzenia prawą ręką smyczka (zupełnie nie fachowo) brak wibracji i „chodzenie palcami po strunach”, bez poczucia więzi z muzyką i z tym co się dzieje i robi. Ponad to pani trzymająca ten instrument sprawiała wrażenie jakby „markowała” grę i słała znaczące uśmiechy w stronę koleżanki grającej na altówce nawet nie patrząc na dyrygenta ani na I wiolonczelę z trudem ” ratującą braki” pozostałych wykonań.

Linia melodyczna MISERERE to bardzo nostalgiczne i spokojne, śpiewne frazy wprowadzające słuchacza w kontemplacyjną zadumę i nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że nastrój i charakter tej muzyki,był jakby prekognicyjny dla kompozytora, jakby Krogulski przeczuwał, że wkrótce zostanie przerwana nic jego żywota… Ale radosny finał i fuga,tematy prowadzone w poszczególnych głosach jakby odsuwały te przeczucia…. . „Wtedy będą Ci się podobać ofiary, które będę składać na Twoim ołtarzu…”. Całość to jak gdyby rozliczenie swojego młodego życia, które – z woli Bożej- inną musiało iść drogą… .
Bożena Kwiatkowska – dyrygent, pianistka i pedagog.
Zdjęcia – portal KADR

















