
Wojna, zgubiony Bóg i rządy Antychrysta.
O lekturze, która powinna być obowiązkowa w Rzymie Benedykt XVI przestrzegał przed duchową siłą Antychrysta. Jej znaki, pisał, są w naszych czasach coraz wyraźniej dostrzegalne. To samo, jakby proroczym głosem z innej epoki, czyni Włodzimierz Sołowjow w książce, która niedawno ukazała się w Polsce, a do której przedmowę napisał nasz noblista Czesław Miłosz A przy okazji plastycznie tłumaczy, dlaczego wojna bywa niekiedy naprawdę sprawiedliwa. Cieszyłbym się, gdyby pracę „O wojnie, o postępie i o końcu świata” przeczytano wnikliwie zwłaszcza w Rzymie. To nie jest recenzja; wobec książki, o której mowa, pisać recenzję byłoby zgoła obrazą. Tym więcej, że choć w























