
Pisał „wiersze na długość papierosa”
… a ja mu tłumaczyłem, że wiersz winien być prosty jak podanie ręki i tajemniczy jak uśmiech Giocondy… Już się nie spotkamy aby popalić… i zaplanować kolejne podpalenie świata. Swój zostawił na antypodach, nad brzegiem oceanu. Szkoda, że nie udało się zrealizować unikalnego projektu wydania przez teatr tomiku niezwykłych wierszy Irka, utkanych z przeczuć, milczenia i tajemnicy a opatrzonych równie intrygującym malarstwem Matyldy Baczyńskiej, która udanie łączy aktorstwo ze sztuką… Był Ireneusz Pastuszak kolorowym ptakiem tarnowskiej bohemy, wyraźnie rozpoznawalnym milczącym znakiem sprzeciwu wobec osaczającego go świata. Był typem samotnego myśliwego, bytem osobnym, wędrowcem poszukującym swojej Itaki, którą odnalazł w























