
Róbta co chceta
czyli Orkiestranci w akcji. Mówią, że Owsiak dał miliony na służbę zdrowia. No tak, dał. Ale najpierw Polacy dali jemu. A on, jak przystało na prawdziwego mistrza pośrednictwa duchowo-finansowego, przekazał dalej. Z potężną prowizją i uśmiechem na twarzy. Faktem jest, że dał. I teraz wszyscy klaszczą. On znakomicie gra swoją rolę. Zresztą, kto by nie chciał być pośrednikiem między sumieniem a systemem? I to z takim zasięgiem? Ale nie bądźmy złośliwi. Owsiak to przecież człowiek instytucja, który potrafi zamienić narodowe poczucie winy w narodową euforię. Raz w roku wszyscy stajemy się lepsi, hojniejsi, bardziej empatyczni. I tak to się























