
czyli
Goldhammer Street z widokiem na Nowy Jork.
W sobotę, 31 stycznia o godz. 17, w Sali Lustrzanej odbyło się spotkanie z autorami książki „Śladami Stramerów po Tarnowie”, Katarzyną Nalezińską i Witoldem Stachnikiem. Gośćmi rozpoczynającego się o godz. 17 wydarzenia byli: autor książek „Stramer” i „Stramerowie”, Mikołaj Łoziński oraz Dawid Mik i najmniejsza scena świata. „Stramer” Mikołaja Łozińskiego to jedna z najważniejszych współczesnych narracji o żydowskim Tarnowie i losach jego mieszkańców w przededniu Zagłady. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie i zgromadziło liczną publiczność zainteresowaną historią miasta oraz jego wielokulturowym dziedzictwem.

„Śladami Stramerów po Tarnowie” to interdyscyplinarny projekt literacko-historyczny (książka i ścieżka zwiedzania) oparty na powieści „Stramer” Mikołaja Łozińskiego. Projekt prowadzi przez 9 miejsc w Tarnowie, łącząc przedwojenną historię żydowskiej rodziny z współczesną topografią miasta, w tym ulice i place związane z ich losami.
Bohaterami powieści Mikołaja Łozińskiego jest nie tylko żydowska rodzina Stramerów, lecz także przedwojenny Tarnów, na tle którego toczy się i ta wielka historia, i ta zwyczajna, ludzka. Nie znajdziemy tu dat – rodzina żyje swoim człowieczym rytmem, mocując się z codziennością i szukając swojego miejsca w trudnych czasach.

Głowa rodziny Stramerów, Nathan, to niepoprawny marzyciel, który czasem śnił, że ich mieszkanie znajduje się nie w Tarnowie przy ul. Goldhammera 20, ale na 33. piętrze wieżowca przy Goldhammer Street z widokiem na Nowy Jork. Tam nawet niebo jest wyżej, mówił dzieciom. Wciąż wtrącał angielskie słowa, których nikt nie rozumiał. Goddammit! Kim byłby, gdyby jednak został w Ameryce? Jakie robiłby interesy z bratem Benem, któremu się tam powiodło i który przez całe lata wysyłał do Tarnowa dolary zawinięte w fioletową bibułkę? Żona Nathana, Rywka, dla której zrezygnował z amerykańskiego snu, prała je i suszyła, z pewnością błogosławiąc w duchu pragmatycznego szwagra. Do tego sześcioro dzieci, pies Suchard, kotka Milka, sąsiedzi i znajomi… Ot, zwyczajna żydowska rodzina, ale pokazana z niezwykłą czułością, żyjąca w prawdziwym Tarnowie.

Spotkanie poprowadził Dawid Mik, który w kompetentny i swobodny sposób moderował rozmowę, nadając jej klarowną strukturę. Dyskusja płynnie łączyła wątki literackie, historyczne i lokalne, a jej dynamiczny, a jednocześnie refleksyjny charakter sprzyjał aktywnemu dialogowi z uczestnikami wydarzenia.
Gościem specjalnym spotkania był Mikołaj Łoziński – wybitny polski pisarz i scenarzysta, autor m.in. powieści „Stramer” oraz „Stramerowie”. W trakcie rozmowy opowiadał o kulisach powstawania swoich książek, pracy z materiałami archiwalnymi oraz o literackim przywracaniu pamięci o żydowskich mieszkańcach przedwojennego Tarnowa.

Szczególną uwagę poświęcono relacji pomiędzy fikcją literacką a dokumentem historycznym, a także roli topografii Tarnowa w budowaniu narracji i tożsamości opowieści.
Katarzyna Nalezińska – literaturoznawczyni oraz pracowniczka MBP w Tarnowie – odniosła się do lokalnego kontekstu publikacji oraz do projektu spacerów literackich śladami rodziny Stramerów. Jej wypowiedzi wzbogaciły dyskusję o aspekt edukacji regionalnej, pracy z pamięcią miejsca oraz popularyzacji historii Tarnowa wśród mieszkańców.
Istotnym głosem w rozmowie były także wypowiedzi Witolda Stachnika – autora i znawcy historii Tarnowa. Przybliżył on historyczne i wizualne tło miasta, podkreślając znaczenie archiwaliów oraz fotografii w dokumentowaniu wielokulturowego dziedzictwa Tarnowa i zachowaniu pamięci o jego dawnych mieszkańcach.

Uzupełnieniem spotkania była oprawa muzyczna w wykonaniu artystów Najmniejszej Sceny Świata. Koncert doskonale wpisał się w tematykę wydarzenia, wzmacniając emocjonalny przekaz opowieści o pamięci, przemijaniu i utraconym świecie przedwojennego Tarnowa.
Spotkanie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem – Sala Lustrzana wypełniła się po brzegi. Publikacja „Śladami Stramerów po Tarnowie” oraz cały projekt spotkały się z uznaniem zarówno dla autorów, jak i dla inicjatywy przybliżającej historię miasta poprzez literaturę, sztukę i działania edukacyjne.

Wydarzenie stało się ważnym punktem w kalendarzu kulturalnym Tarnowa, potwierdzając potrzebę podejmowania tematów związanych z lokalną pamięcią, tożsamością i historią miasta.
Tekst/foto: Lidia Jaźwińska (FB) oraz Małopolska To Go.
R.Z.

















