
czyli
niezwykłe urodziny.
W Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie 7 marca odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Tomasza z Akwinu – patrona seminarium oraz jednego z największych teologów w historii Kościoła. Tegoroczne obchody miały szczególny charakter, ponieważ wspólnota seminaryjna wraz z Wydziałem Teologicznym Sekcja w Tarnowie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie świętowała także 90. urodziny ks. prof. Michała Hellera – wybitnego filozofa, kosmologa i teologa, m.in. laureata Nagrody Templetona i kawalera Orderu Orła Białego. Te dwa ostatnie tytuły zachowuje jako jedyny, jak dotąd, honorowy Obywatel Tarnowa. Urodzinowe życzenia dla dostojnego jubilata płyną z całego świata… Ps. Szkoda tylko, że jedna z reprezentantek władz miasta stanęła przed dostojnym Jubilatem w… niebieskich tenisówkach! Gwoli prawdy trzeba odnotować, że towarzyszący jej prezydent miasta był ubrany z właściwą sobie elegancją.

Uroczystości rozpoczęła poranna Eucharystia, której przewodniczył metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, były biskup pomocniczy z Tarnowa. W homilii przypomniał postać św. Tomasza z Akwinu oraz jego znaczenie dla myśli chrześcijańskiej. Nawiązując do historii życia Akwinaty, mówił o jego ostatniej drodze na Sobór w Lyonie i śmierci w opactwie cystersów w Fossanova.
Arcybiskup podkreślił, że mimo upływu wieków św. Tomasz pozostaje ważnym punktem odniesienia dla Kościoła i świata nauki. Tomasz opuścił ziemskie życie, ale nadal jest światłem dla Kościoła – mówił, przywołując słowa jego mistrza, św. Alberta Wielkiego.

Hierarcha nawiązał także do postaci jubilata, wskazując na jego szczególną rolę w dialogu między nauką a wiarą. „Ksiądz profesor Michał nie jest tomistą, ale ma wiele wspólnego ze świętym Tomaszem. Tak jak wielki Akwinata jest mistrzem powiązania wiary i rozumu, nauki i religii” – podkreślił abp Budzik.
Dodał również, że twórczość ks. prof. Hellera jest przeniknięta chrześcijańskim humanizmem: „Humanizmem chrześcijańskim przesycone jest nie tylko całe dzieło księdza profesora. Ksiądz Michał promieniuje chrześcijańskim humanizmem na co dzień”.

Po Eucharystii w auli Wyższego Seminarium Duchownego rozpoczęła się o godz. 10.30 uroczysta akademia z okazji odpustu i jubileuszu. Wzięli w niej udział liczni i prominentni przedstawiciele świata nauki z kraju i z za granicy, duchowieństwa i władz samorządowych. Program obejmował m.in. laudację poświęconą jubilatowi, wystąpienia przedstawicieli Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, a także wykłady naukowe.
Rektor tarnowskiego seminarium ks. dr Jacek Soprych witając uczestników podkreślił znaczenie dzisiejszego wydarzenia dla wspólnoty seminaryjnej i akademickiej, będące świętem wiary i rozumu, świętem myślenia, które nie boi się pytań oraz modlitwy, która nie lęka się głębi tajemnicy.

Zwrócił także uwagę, że życie i działalność ks. prof. Hellera stanowią szczególne świadectwo harmonii między poszukiwaniem naukowym a wiarą. „Jego twórczość jest świadectwem, że można jednocześnie zachwycać się kosmosem i klękać przed tajemnicą, że można badać strukturę Wszechświata i w nim odnajdywać ślady Stwórcy” – zaznaczył.
Podczas akademii głos zabrał także biskup tarnowski Andrzej Jeż. W swoim wystąpieniu posłużył się obrazem codziennej drogi ks. prof. Hellera z domu gdzie mieszka – przy ul. Powstańców Warszawy do kościoła św. Maksymiliana w Tarnowie, gdzie sprawuje Eucharystię.

„Ksiądz profesor Michał Heller każdego poranka wyrusza ze swojego skromnego mieszkania w bloku i udaje się do kościoła św. Maksymiliana w Tarnowie, aby tam celebrować Eucharystię. Wybiera dwie drogi – w zależności od warunków atmosferycznych i swoich sił – ale te dwie drogi zawsze prowadzą do tego samego celu”.
Pierwszy z oczekiwanych z dużym zainteresowaniem wykładów, zatytułowany „Michał Heller – nowy Akwinata?” wygłosił ks. dr hab. Wojciech Grygiel, kierownik Katedry Filozofii Przyrody Wydziału Filozofii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Kolejny – „Wszechświaty i filozofia” przedstawi prof. dr hab. Krzysztof A. Meissner, wybitny fizyk specjalizujący się w teorii cząstek elementarnych i kosmologii.

Podkreślił on niezwykłą drogę naukową ks. prof. Hellera oraz jego wyjątkowe kompetencje. „Jest absolutnym fenomenem, ponieważ startując ze studiów ściśle teologicznych, z tomizmu, przeszedł do kosmologii, która posługuje się kompletnie innym zespołem pojęć i ścisłą matematyką […] jestem po prostu szczęśliwy, że mogłem go poznać i mogę dzisiaj tutaj jego jubileusz świętować”.
Po wykładzie można było nabyć okolicznościowe publikacje: „Teologia i Wszechświat” ks. Michała Hellera oraz „O wierze rozumnej św. Tomasza z Akwinu w 800. rocznicę jego urodzin” ks. Tomasza Maziarki.

Na zakończenie akademii głos zabrał sam jubilat. Ks. prof. Michał Heller podzielił się refleksją nad własną drogą naukową i rolą myśli chrześcijańskiej w dialogu z nauką. Z właściwym sobie poczuciem humoru nawiązał do pytania o najważniejsze dzieło swojego życia. „Niedawno ktoś mnie zapytał, którą z moich prac uważam za najważniejszą. Odpowiedź miałem natychmiastową: tę pracę, której jeszcze nie napisałem”.
W swoim wystąpieniu mówił także o znaczeniu św. Tomasza z Akwinu dla historii myśli chrześcijańskiej i relacji między wiarą a nauką. „Wielkość Tomasza polegała na tym, że zasymilował myśl Arystotelesa i przekuł ją na filozofię chrześcijańską”.

Jednocześnie zauważył, że współczesny świat wymaga wspólnego wysiłku wielu uczonych, także duchownych, którzy byliby czynnie uprawiającymi naukę. Na koniec dodał z dystansem: „Jeżeli za 800 lat ktoś będzie czytał moje książki i pamiętał, to mogę się zgodzić, że jestem akwinatą”.
Ks. prof. Michał Kazimierz Heller urodził się 12 marca 1936 r. w Tarnowie Mościcach. Dzieciństwo ks. profesora Hellera przypadło na niezwykle trudny czas. W związku z deportacją ludności polskiej na Syberię, zarządzoną przez Stalina, w 1940 r. rodzina ks. Hellera została wywieziona we wschodnie rejony Syberii, w okolice Jakucji, do miasta Ałdan. Tam Hellerowie doświadczali głodu i okropnych, nieludzkich warunków. W 1944 r. rodzina Hellerów została wysłana do kołchozu w południowej Rosji, gdzie warunki były nieco lepsze. Po zakończeniu wojny w 1946 r. powrócili do Tarnowa.

Do seminarium duchownego Michał Heller wstąpił w 1953 r. – Po święceniach kapłańskich przez rok służyłem jako wikariusz w Ropczycach, małym miasteczku położonym około pięćdziesięciu kilometrów od Tarnowa – wspomina ks. prof. w rozmowie z Giulio Brottim, która została opublikowana w postaci książki zatytułowanej „Bóg i nauka. Moje dwie drogi do jednego celu”.
W pierwszym roku pracy w parafii biskup skierował go na Katolicki Uniwersytet Lubelski, aby kontynuował studia.
Byłem zadowolony z tej decyzji, a późniejszy okres okazał się bardzo istotny dla mojej formacji intelektualnej. Oprócz filozofii miałem możliwość dogłębnych studiów także w zakresie matematyki i fizyki. W tamtych czasach nie istniała w Lublinie katedra fizyki czy matematyki, bo nie było państwowego pozwolenia potrzebnego do jej otwarcia. Jednakże władze uniwersyteckie zdołały – dzięki sprytnemu posunięciu – ominąć zakazy reżimu, powołując do życia sekcję studiów poświęconych „filozofii przyrody”, która dzieliła się na dwa obszary: jeden skupiony wokół biologii, drugi – filozofii fizyki.

Po studiach na KUL został prefektem w seminarium tarnowskim. A korzystając z czasu wolnego dojeżdżał na zajęcia na Uniwersytet Jagielloński, na Wydział Fizyki.
Warto przy okazji okrągłych urodzin wybitnego naukowca i księdza sięgnąć do niezwykłej książki: „Bóg i nauka. Moje dwie drogi do jednego celu”. Jest ona podzielona na cztery rozdziały, które nie powinny sprawić trudności nawet osobom, które na co dzień nie zajmują się nauką. Wyjątkowo wyglądają fragmenty autobiograficzne, dotyczące życia ks. prof. Hellera i jego rodziny, poszukiwań naukowych i spojrzenia na współczesną kulturę i myśl chrześcijańską. To lektura dobra do przemyśleń na temat aktualnej pozycji chrześcijan we współczesnej kulturze i świecie. Być może stanie się inspiracją do osobistego rozwoju – intelektualnego i duchowego.
„Nauka daje nam Wiedzę, a religia daje nam Sens. I Wiedza, i Sens są niezbędnymi warunkami godnego życia. I jest paradoksem, że obie te wartości często pozostają w konflikcie” – czytamy we wstępie książki „Bóg i nauka”.
Ksiądz prof. Heller mówi w niej o kryzysie teologii katolickiej i podkreśla, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. – Jest faktem, że nie opiera się ona [teologia red.] już na żadnej filozofii. Teologia tego rodzaju ucieka się do instynktu, albo sentymentalizmu, dalej jednak, nieświadomie, opiera się na filozofii w szerokim tego słowa znaczeniu – na wizji świata, w której jednak twierdzenia są oderwane od refleksji krytycznej – diagnozuje. I dodaje: – Rezygnacja teologii z racjonalnego punktu oparcia wzmaga dysonans pomiędzy nią, a współczesna nauką. Nie dochodzi nawet do sporów polemicznych.

Wypowiada się również na temat „nowej ewangelizacji”. – Idea jest piękna, ale żeby nowa ewangelizacja mogła naprawdę się zrealizować, trzeba spełnić dwa warunki, co jednak aktualnie nie jest możliwe. Pierwszy to odnowienie stylu i podniesienia poziomu edukacji chrześcijańskiej, która w tym momencie – tak mi się wydaje – zmierza w stronę prowizoryczności; drugi – odbudowa żywej więzi pomiędzy kulturą kościelna a naukową. Zaleca szerokie kształcenie duchownych i katolików w perspektywie tworzenia liderów, „ludzi mostów”, którzy potrafiliby odnowić tę więź.
Laureat Nagrody Templetona przywołuje św. Augustyna, który był radykalnym zwolennikiem uprawiania uczciwej nauki i teologii. W dziele „Przeciw Feliksowi” św. Augustyn pisał: „Nie czyta się Ewangelii, żeby Pan powiedział: poślę wam Parakleta, który pouczy was o biegu słońca i księżyca. Przecież pragnął uczynić nas chrześcijanami”. Wyobrażam sobie naukowców, którzy będą jednocześnie dobrymi katolikami i dobrymi teologami.

Niemalże codziennie, jeśli tylko jest w Tarnowie, spotkać można ks. prof. Michała Hellera, jak skromnie ubrany (najczęściej w szary garnitur i takiż prochowiec lub kurtkę, z nieodłącznym beretem na głowie), wychodzi z plebani kościoła przy ul. Urszulańskiej i zdąża w kierunku tarnowskiego Wyższego Seminarium Duchownego lub bloku, w którym mieszka przy ulicy Powstańców Warszawy.
To właśnie w kościele pw. Św. Maksymiliana Kolbe przy ul. Urszulańskiej co niedziela o godz. 10.30 odprawia on popularne msze – „Hellerówki”, podczas których wygłasza swoje słynne mini kazania-wykłady, odtwarzane później w RDN „Małopolska” i wydrukowane w trzech zbiorach. Gromadzą one tarnowską inteligencję, ludzi kultury, biznesu i polityki, stanowiąc swoisty Hayde Park.

Na co dzień mało, kto rozpoznaje w tym starszym, 90 letnim szczupłym mężczyźnie, profesora Wydziału Filozofii Papieskiej Akademii Teologicznej i kierownika Katedry Filozofii Przyrody, wykładowcę Oksfordu i Leicester, Louvain i Liege, pracownika Obserwatorium Watykańskiego, członka zwyczajnego Papieskiej Akademii Nauk, gdzie bywał regularnie na sympozjach organizowanych przez naszego Papieża JPII i wielu towarzystw naukowych, autora ponad 50 książek i blisko 800 rozpraw i publikacji. Najbardziej znane i poszukiwane, tłumaczone na wiele języków, to m.in. „Filozofia przypadku”, „Filozofia kosmologii”, „Kosmiczne rekolekcje”, „Podróże z filozofią w tle”, „Pasja wiedzy”(wraz z abp.J. Życińskim), „Rozmowy na koniec wieku”, Wieczność – Czas – Kosmos”, „Drogi myślących”(wraz z abp.J. Życińskim).

Ale przed wszystkim zdobywcy Nagrody Templetona, niezwykle prestiżowej nagrody porównywanej z Noblem przyznawanej za pokonywanie barier między nauką a religią, którą otrzymał jako pierwszy Polak 7 maja 2008 roku w Buckingham Palace w Londynie, co zaowocowało powstaniem Centrum Kopernika Badań Ineredyscyplinarnych w Krakowie, którego jest głównym fundatorem i dyrektorem.
Od dziesięcioleci Profesor udowadnia, że kosmos można opisywać równaniami, a jednocześnie patrzeć na niego z zachwytem człowieka wiary. Łączy naukę i wiarę, wielkość umysłu i prostotę serca.

Choć dla wielu ks. prof. Michał Heller jest symbolem intelektualnej dyscypliny i pracy naukowej na najwyższym poziomie, sam przyznaje z uśmiechem, że… nie bardzo potrafi wypoczywać – Uczę się tego.
Gdy jestem zmęczony „naukową administracją”, ale jeszcze nie na tyle, żeby głowa przestała pracować, chętnie uciekam w świat matematycznych modeli – tam jest wszystko tak, jak powinno być… . I konkluduje: Nauka daje nam Wiedzę, a religia daje nam Sens. A kiedy już znajduje chwilę wytchnienia, siada przed symulatorem lotów. Podniebne przestrzenie, nawet te wirtualne, są jego pasją i sposobem na oderwanie się od codziennych obowiązków.
Korzystałem z materiałów WSD, RDN oraz z portalu Misyjne.pl
Ryszard Zaprzałka
Fot. Flickr/Diecezja Tarnowska

















