
czyli
Tarnowskie Dni Szczepanika.
Rozpoczynający się właśnie weekend, 17 – piątek i 18 kwietnia – sobota, upłynie w Tarnowie pod znakiem setnej rocznicy śmierci Jana Szczepanika, genialnego wynalazcy, tarnowianina z wyboru, od niedawna Honorowego Obywatela Miasta Tarnowa.Jan Szczepanik zmarł w niedzielę, 18 kwietnia 1926 roku o godz. 22.30. Na tablicy ogłoszeń tarnowianie mogli wówczas przeczytać nekrolog: „Jan Szczepanik po długich i ciężkich cierpieniach, zapatrzony św. Sakramentami, zmarł w niedzielę dnia 18 kwietnia 1926 roku przeżywszy lat 54”. Ostatnie chwile życia spędził Jan Szczepanik w domu przy ówczesnej ulicy Klikowskiej 15, dzisiejszej ulicy Chopina 11. Przy tej okazji warto wspomnieć, że rok 2022 ustanowiony został przez tarnowskich radnych Rokiem Jana Szczepanika (1872 – 1926). Okazją do tego była 150. rocznica urodzin genialnego wynalazcy.

Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się w piątek, 17 kwietnia o godzinie 9.30 złożeniem pamiątkowego wieńca na fasadzie tego domu. Pół godziny później, na Placu Szczepanika zabrzmiał hymn państwowy i przy pomniku wynalazcy złożone zostały kwiaty. Na godzinę 10.30, w auli Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych im. Jana Szczepanika przy ulicy Brodzińskiego, zaplanowano uroczyste nadzwyczajne zebranie fundatorów Fundacji im. Jana Szczepanika oraz zaproszonych gości, połączone z przyjęciem nowych fundatorów. Podczas spotkania przedstawiona została prezentacja „Jan Szczepanik – wczoraj – dziś – jutro”. Natomiast w sobotę, 18 kwietnia o godzinie 12.00, na Cmentarzu Starym złożone zostaną kwiaty oraz zapalone znicze przy grobowcu Doliwa Dzikowskich, w którym pochowany jest Jan Szczepanik.

W związku z przypadającą w najbliższą sobotę 18 kwietnia 100. rocznicą śmierci, nasze miasto w sposób szczególny wspomina jedną z najwybitniejszych postaci w swojej historii, genialnego wynalazcę, „polskiego Edisona” – Jana Szczepanika, który w Tarnowie zamieszkał i założył rodzinę, dzięki ukochanej żonie Wandzie Dzikowskiej poznanej podczas odbywania służby wojskowej w Przemyślu. Z tej okazji przygotowaliśmy pamiątkowy transparent upamiętniający polskiego geniusza i najbliższe dni poświęcimy jego osobie.

Polski Edison opatentował kilkaset wynalazków technicznych z dziedziny fotografii barwnej, telewizji, barwnego tkactwa i innych. O jego epokowych wynalazkach pisała prasa w całej Europie. Ten genialny samouk przez lata był związany z Tarnowem, gdzie mieszkał w istniejącej do dziś kamienicy przy ul. Sowińskiego. Tutaj w Katedrze wziął ślub z ukochaną Wandą, tutaj pracował nad pierwszymi na świecie kolorowymi fotografiami. W Tarnowie przyszły na świat i wychowywały się jego dzieci. Ostatnim życzeniem Jana Szczepanika było, by po śmierci spoczął na Starym Cmentarzu. Pisał i przyjaźnił się z nim Mark Twain i Kazimierz Przerwa – Tetmajer. W jego pracowni w Wiedniu gościł cesarz, a car rosyjski zabiegał o spotkanie.

W 1897 opatentował telektroskop, urządzenie do przesyłania na odległość ruchomego obrazu kolorowego wraz z dźwiękiem, prototyp dzisiejszej kamery filmowej i telewizyjnej . W roku 1900 Szczepanik przedstawił na Wystawie światowej w Paryżu udoskonalone urządzenie do przenoszenia obrazu na odległość. W latach 1918-1925 opracował system filmu barwnego z dźwiękiem (projektor), wysoko ceniony za bliskie realizmowi oddawanie kolorów. Pracował także nad odtwarzaniem filmu dźwiękowego.

Udało mu się skonstruować pierwszą na świecie automatyczna maszynę tkacką, karabin automatyczny i stworzyć kamizelkę kuloodporną (opatentował ją niemal w tym samym czasie inny Polak – Kazimierz Żegleń) z jedwabnej tkaniny z cienkimi blachami stalowymi. Wynalazek ten przyniósł Szczepanikowi sławę, ponieważ obronił przed zamachem króla hiszpańskiego Alfonsa XIII, który w dowód wdzięczności udekorował Szczepanika „Orderem Izabeli Katolickiej”. Podobnie zamierzał uczynić Mikołaj II, jednakże Szczepanik z pobudek patriotycznych odmówił przyjęcia orderu; zatem zamiast orderu car obdarował go złotym zegarkiem wysadzanym brylantami.

Szczepanik i jego wynalazki inspirowały również wielkich pisarzy takich jak np. Mark Twain, który spotkał się z odkrywcą i poświęcił mu dwie powieści: „The Austrian Edison Keeping School Again” oraz „From the London Times of 1904”.

Jan Szczepanik związany był z Tarnowem od roku 1902 aż do swej śmierci w roku 1926. Urodził się 13 czerwca 1872 roku w Rudnikach koło Mościsk (obecnie Ukraina), w domu należącym do jego wujka Ludwika Szczepanika. Przyszedł na świat jako nieślubne dziecko Marianny Szczepanik. Roczny Janek został osierocony a jego wychowaniem zajęła się samotna wówczas ciocia Salomea. W tym czasie Janek przebywał też chwilowo pod opieką swych dziadków, rolników ze Zręcina koło Krosna, Stanisława Szczepanika i Katarzyny z domu Wilk. Pierwszy etap edukacji Janek odbył w szkole ludowej w Krośnie, do którego to miasta przeniosła się po swym ślubie ciocia Salomea. Kontynuacja nauki przebiegała w gimnazjum w Jaśle, w którym zabłysnął z matematyki i fizyki, tej szkoły jednak nie ukończył, głównie z powodu poważnych problemów z greką. Po początkowych niepowodzeniach, w roku 1891 udało mu się zostać absolwentem seminarium nauczycielskiego w Krakowie, z uprawnieniami nauczyciela szkoły ludowej.

Wkraczający w dorosłość Jan, nauczał w podkarpackich wioskach takich jak Potok koło Jedlicza, Lubatówka koło Iwonicza Zdroju, Korczyna koło Krosna, jednakże wówczas już bardziej myślał o wynalazkach, niż o edukowaniu dzieci. W tym czasie dokonywał pierwszych odkryć, które spowodowały, iż w roku 1896 porzucił zawód nauczyciela i oddał się w całości swej prawdziwej pasji. W tymże roku Szczepanik powrócił do Krakowa. Roczny pobyt w tym mieście można uznać za punkt zwrotny w jego karierze albowiem Szczepanik zetknął się wówczas ze środowiskiem naukowym i nawiązał ważne znajomości z Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem, Gabrielą Zapolską, prof. Romanem Zawilińskim a przede wszystkim z właścicielem sklepu fotograficznego – Ludwikiem Kleinbergiem, który zgodził się finansować wdrażanie jego wynalazków.

W roku 1898 Szczepanik wyjechał do Wiednia, gdzie prowadził intensywne badania w laboratorium na Pragerstrasse i Ungargasse. O dokonanych już w tym czasie osiągnięciach świadczy najlepiej fakt, że sam Cesarz Franciszek Józef I na prośbę Galicyjskiego Towarzystwa Akcyjnego zwolnił Szczepanika, w drodze wyjątku, z służby wojskowej. W roku 1900 wynalazca dostał jednak wezwanie do jej odbycia i w ten sposób trafił do Przemyśla. Tam zapoznał najpierw swojego przyszłego teścia – lekarza Zygmunta Dzikowskiego, następnie zaś jego córkę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia i z wzajemnością.

W roku 1901 wybranka Jana Szczepanika przeniosła się z rodziną do Tarnowa, w którym jej ojciec otrzymał posadę lekarza powiatowego. W ten sposób, podążając za głosem serca, genialny odkrywca trafił do Tarnowa. W dniu 8 listopada 1902 roku zakochani wzięli ślub w tarnowskiej bazylice katedralnej a związek pobłogosławił ks. Jan Stopczyński, kanonik ze Lwowa. W dniu ślubu pan młody miał lat 30, pani młoda 23. Ponieważ w świetle obowiązującego wówczas prawa pani młoda była jeszcze małoletnia, na małżeństwo zgodę wyrazić musiał jej ojciec, co też uczynił. Przyjęcie weselne odbyło się w mieszkaniu teściów Jana przy ul. Kaczkowskiego. Tuż po ślubie nowożeńcy opuścili Tarnów i udali się do Wiednia, gdzie zakupili mieszkanie. W czasie „wiedeńskim” trwającym 4 lata młodzi małżonkowie wiele podróżowali po Europie, zwiedzili między innymi Paryż i Londyn. W roku 1904 w wiedeńskiej klinice urodził się ich pierwszy syn – Andrzejek. Promowanie wynalazków tkackich Szczepanika przebiegało tymczasem z niepowodzeniami, w związku z czym wynalazca popadł w tarapaty finansowe i musiał opuścić Wiedeń.

W tym trudnym momencie pomocną dłoń wyciągnęli do młodych rodzice Wandy, którzy zaproponowali im wspólne zamieszkanie, najpierw przy ul. Kaczkowskiego, następnie zaś w nowo wybudowanej kamienicy przy ul. Sowińskiego 11. Okres pobytu w Tarnowie (1906 – 1914) był ogólnie okresem pomyślnym w życiu Jana. W latach tych przyszły na świat kolejne jego dzieci – Zbigniew (1906), Bogdan (1908), Bogusław (1912) i Maria (1914), w tym też czasie Jan opatentował szereg wynalazków z dziedziny fotografii barwnej. Jedno tragiczne wydarzenie zdołało jednak zmącić szczęście rodziny. Była to śmierć pierworodnego synka – Andrzejka, który w roku 1907 utopił się w studni w Skrzyszowie przez nieuwagę pilnującej go niańki. Nieszczęście to oderwało na jakiś czas wynalazcę od jego pracy badawczej. Kiedy do niej powrócił okazało się, że jego pomysły nie wyczerpały się a bacznym obserwatorem i wiernym towarzyszem jego prac stał się spadkobierca jego talentu drugi syn – Zbyszko Szczepanik-Dzikowski.

Mieszkając w Tarnowie wynalazca często wyjeżdżał do Berlina, Drezna, Paryża i Wiednia, tam bowiem znajdował poszukiwaną literaturę i wszelkie nowinki związane z wynalazczością. W roku 1914 na krótki okres opuszcza Miasto cała rodzina, uciekając z nowo wybudowanej kamienicy przy ul. Szopena 11 do Wiednia. Niestety, z powodu nieudolności władz miasta okazała niegdyś kamienica (obecnie pustostan) popada w ruinę. Po wojnie Jan Szczepanik większość czasu spędził poza domem, głównie w Berlinie. Tam też podupadł na zdrowiu i dopiero na dzień przed śmiercią znalazł się, za sprawą żony, ponownie w Tarnowie. W niedzielę 18 kwietnia 1926 roku Jan Szczepanik zmarł. Przyczyną śmierci był rak wątroby. Dwa dni później trumnę wynalazcy na cmentarz stary w Tarnowie odprowadziły tłumy tarnowian. Po dziś dzień jego szczątki spoczywają w grobie rodzinnym Dzikowskich.
Ryszard Zaprzałka

















