
czyli
ostatnie pożegnanie.
Dziś, w poniedziałek 26 stycznia 2026, na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie złożono do rodzinnego grobowca urnę z prochami Ireneusza Pastuszaka, wybitnego tarnowskiego aktora i, o czym mało kto wie, ciekawego poety. Artystę pożegnała rodzina, znajomi, przyjaciele z Krakowa, Rzeszowa i Tarnowa oraz koledzy z tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego, gdzie przez ostatnie lata pracował i gdzie w ubiegłym roku świętował 45-lecie swojej pracy na scenie! Obszerny tekst poświęcony barwnej postaci śp. Ireneusza prezentowaliśmy tuż po jego śmierci, która miała miejsce 27 grudnia ubiegłego roku podczas urlopu spędzanego w Maroko… Teraz prezentujemy kilka jego oryginalnych wierszy, jakie autor niniejszej relacji otrzymał na przestrzeni wielu lat znajomości z poetą.

Między milczeniem
A krawędzią ciszy
Co jak pustynia
Wydyma się wydmami
Myśli niewypowiedzianych
Brnę krok za krokiem
W stronę blasku Słońca
Wciąż zapominając że
” A jednak się kręcić „
I znów wsuwam
Swoje stopy
W ślady które
Na pamięci
Sam sobie
Odcisnąłem
I kroczę nimi
Nie znając innej drogi
Utartym szlakiem
Moich błędów przewin
Których ślady
Zatrzeć chcę
Z mozołem
I wciąż się kręcę
Po okręgu zdarzeń
Jak pies się kręci
Za swoim ogonem
xxx
Ileż kształtów
Kolorów odcieni
Ból nasz przybiera
codzienny
Ile masek
Nakłada i zrywa
By jeden krzyk
Wydać jak
Przepaść bezdenny…
xxx
nie jest tak źle
rozpływam się
w szarej mgle
nie jest tak źle
w tyle zostaje
wszystko co … nie
nie jest tak źle
wciąż jeszcze żyję
a może już… nie

Nie dla poklasku
Lecz dla wzruszeń
szczerych
Otwieram czasem
Me serce i
Duszę
Dla tych chwil
Kilku
Kiedy wszyscy
Razem
Do ogrodu
tajemnic
Wstępujemy śmiało
By nad bohaterów
Losem Łzę
uronić lub
śmiać się
szeroko
I zrozumieć
Że dzieli nas
wszystkich
Tak…… Mało
A wspólnota
Marzeń
Jest dla nas
Opoką
xxx
Piekło jest w nas
Rozdrapuje duszę
Piekło jest w nas
Z tym piekłem żyć muszę
Piekło jest w nas
Żalem i pamięcią
Piekło jest w nas
Myślami co mnie dręczą…
xxx
Nic… Nic to
tylko cień
Wychynął gdzieś
z otchłani ścian
Ćmy skrzydeł
Chrobotem
się karmi
To sen co
Od lat
Mnie dręczy
jaźń udręką
Tuczy i duszę
Ogałaca z
Uczuć darni

Ryszard Zaprzałka
zdjęcia – Artur Gawle

















