
czyli
Śląski Katyń.
Polana Śmierci zlokalizowana w ogromnym, trudno dostępnym kompleksie leśnym w Starym Grodkowie (województwo opolskie), to teren dawnego poniemieckiego lotniska wojskowego, na którym w 1946 roku bezpieka (UB) zamordowała żołnierzy ze zgrupowania Narodowych Sił Zbrojnych kapitana Henryka Flamego „Bartka”. W 2016 r. zespół specjalistów i archeologów Instytutu Pamięci Narodowej pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka ekshumował tam szczątki ludzkie należące do trzydziestu żołnierzy NSZ wywiezionych w to miejsce we wrześniu 1946 r. i zamordowanych w ramach tajnej operacji MBP i NKWD pod kryptonimem „Lawina”. W tej operacji, w trzech miejscach na opolszczyźnie, zamordowanych zostało, według ustaleń historyków z IPN, około 100 podkomendnych mjr Henryka Flamego „Bartka”. To tam, w sobotę 19 września, po 80 latach miała miejsce niezwykła premiera najnowszego spektaklu Teatru Nie Teraz pt.”Wyklęci. Korona i Zdrada”. Rzecz wystawiono w zrekonstruowanym baraku-stodole w formie żeliwnego szkieletu. Symbolicznym pomniku robiącym niesamowite wrażenie szczególnie wieczorem, które dodatkowo potęgował niedostatek prądu, zastąpiony światełkami telefonów komórkowych licznych uczestników tych swoistych „Dziadów”… Całość tych wydarzeń zarejestrowała profesjonalna ekipa telewizyjna STARnowa.

Było uroczyście, patetycznie, patriotycznie i wzruszająco. Nie mogliśmy sobie tego lepiej „wyreżyserować” – mówili organizatorzy tego wydarzenia, którego autorem scenariusza i reżyserem jest Tomasz Antoni Żak – twórca i dyrektor Teatru Nie Teraz ale też wzięty publicysta i pisarz. Ale to co dzieje się poza sceną nie trzeba reżyserować, to jest życie i jemu należy dać przestrzeń na prawdziwe emocje, ciszę, działanie… swój bieg.

Sobotnie wydarzenie, które zgromadziło wielopokoleniowe grono uczestników, zwracała uwagę liczna reprezentacja harcerzy pod wodzą Marcina Żukowskiego, harcmistrza Chorągwi Harcerzy Ziemi Opolskiej ZHR, wiceprezesa Oddziału Opolskiego Stowarzyszenia Odra-Niemen, związanego z IPN, znanego społecznika i regionalisty – było drugą częścią obchodów 80. rocznicy (pierwsza odbyła się w Nysie), zbrodni dokonanej przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek”.
Obchody odbyły się pod patronatem Kancelarii Prezydenta RP.

Sobotnia premiera miała szczególny wymiar właśnie ze względu na miejsce, w którym została zaprezentowana. Polana Śmierci w Starym Grodkowie jest miejscem pamięci, ale także przestrzenią refleksji nad losem pokolenia, które po 1944 roku zdecydowało się kontynuować walkę z narzuconym Polsce systemem komunistycznym.

Jak podkreśliła podczas wydarzenia naczelnik Delegatury IPN w Opolu dr hab. Joanna Lusek:
„Obecność tu i teraz w scenerii, dla której tłem jest miejsce pamięci w Starym Grodkowie, miejsce o fundamentalnym znaczeniu dla polskiej pamięci historycznej o okresie wczesnego powojnia, miejsce, które skłania do refleksji i zadumy, ale wreszcie miejsce, które nakazuje szacunek dla ofiar – żołnierzy antykomunistycznego podziemia ze zgrupowania kpt. Flamego – jest niezwykle istotna”.

„Wyklęci. Korona i zdrada” jest opowieścią o pamięci, tożsamości, zdradzie i losach tych, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie złożyli broni. Twórcy spektaklu stawiają pytanie o źródła siły ludzi, którzy zdecydowali się „zostać w lesie” i przeciwstawić komunistycznej przemocy.

Jak wskazuje reżyser Tomasz Antoni Żak, jednym z najważniejszych pytań towarzyszących pracy nad przedstawieniem było: „Jak oni byli w stanie to wytrzymać?” Inspiracją dla scenariusza stała się m.in. „Pieśń walczących Gorców” Wincentego Stanisława Gawrona, wydana w 1989 roku w Chicago pod pseudonimem Wit Podjabłoniecki. W spektaklu wykorzystano motywy związane ze zdradą, losem żołnierzy antykomunistycznego podziemia oraz pytaniem o znaczenie polskiej tradycji i pamięci historycznej. Inspiracją były także losy Stasi Golec ps. „Gusta” z Milówki, oraz spisane wspomnienia Władysława Załogowicza ps. „Felek”.
W spektaklu odnajdziemy nie tylko wyimki z klasyki polskiej i europejskiej literatury (Józef Mackiewicz, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Stanisław Wyspiański czy „Opowieści Okrągłego Stołu” i „Władca pierścieni” Johna Ronalda Reuela Tolkiena), ale również oryginalny „Ceremoniał koronacyi Najjaśniejszego Króla Jegomości Stanisława Augusta” i hymn „Ciebie Boga Wysławiamy” („Te Deum laudamus”).
Jak zawsze w przedstawieniach Teatru Nie Teraz ogromna rolę odgrywają pieśni. Nie inaczej jest w tej teatralnej opowieści o Żołnierzach Wyklętych. Obok XIX-wiecznych – „Poloneza Kościuszki” i „Pieśni Konfederatów Barskich”, przywołani zostaną współcześni polscy bardowie: Witold Jan Mikołajczuk (Witek Muzyk Ulicy) i Andrzej Kołakowski.

Charakterystyczna przestrzeń przedstawienia sprawiła, że widz nie pozostał jedynie obserwatorem. Aktorzy grają pomiędzy rzędami publiczności, a sceniczna opowieść rozgrywa się niejako wśród uczestników wydarzenia. Zabite deskami okno i czarna ściana stają się symbolicznymi znakami pamięci, zapomnienia, historii i doświadczenia pokolenia powojennego.

Sobotni wieczór był więc spotkaniem teatru, historii i miejsca pamięci. W miejscu, w którym 80 lat temu ginęli żołnierze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”, ich historia ponownie wybrzmiała – tym razem poprzez język teatru.

Pierwsza część tych wielopoziomowych uroczystości odbyła się tydzień dzień wcześniej także w Grodkowie, zaś w przed dzień naszej premiery na Polanie Śmierci w Grodkowie -18 września na scenie Nyskiego Domu Kultury odbył się teatralny pokaz tego w powszechnej opinii bodajże najlepszego w ostatnich sezonach przedstawienia Teatru Nie Teraz, obchodzącego w tym roku okrągły jubileusz 45-lecia działalności.

Dzisiejszy wieczór w teatrze – piszą nyskie media społecznościowe, przyniósł wyjątkowe i głęboko poruszające doświadczenie. Na scenie zaprezentowano spektakl w wykonaniu Teatru Nie Teraz „Wyklęci. Korona i zdrada”, za którego scenariusz i reżyserię odpowiada Tomasz Antoni Żak. Widowisko to na długo pozostaje w pamięci, stając się czymś więcej niż tylko lekcją historii.

Na sukces tego przedsięwzięcia złożyła się praca utalentowanego zespołu artystycznego TNT. Na scenie wystąpili:
Patrycja Burzawa
Karolina Sanek
Anna Warchał
Andrzej Król
Maciej Małysa
Aktorzy stworzyli niezwykle sugestywne, pełne autentycznych emocji kreacje. Ich gra daleka była od patosu – zamiast tego skupili się na wewnętrznych rozterkach bohaterów, ludzkim bólu oraz dramatyzmie sytuacji bez wyjścia. Z kolei za płynną i sprawną stronę techniczną całego widowiska odpowiadał Ryszard Zaprzałka, dbając o to, by każdy element scenicznej rzeczywistości współgrał z narracją.
Teatr Nie Teraz.

Przypomnijmy podstawowe fakty:
We wrześniu 1946 roku, pod pozorem przerzutu do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech, wywieziono i zamordowano na Śląsku około stu żołnierzy NSZ. Partyzantów pozbawiono życia w trzech miejscach: w poniemieckim majątku Scharfenberg pod Malerzowicami Wielkimi, pod Starym Grodkowem (na dawnym lotnisku polowym) oraz pod Barutem koło Strzelec Opolskich. Żołnierze NSZ, którzy uczestniczyli w pierwszym przerzucie, zostali rozstrzelani. Kolejnych zakwaterowano w uprzednio zaminowanym budynku na poniemieckim lotnisku, który następnie wysadzono w powietrze. Przez wiele lat zamordowani spoczywali w bezimiennych mogiłach. Dopiero w wyniku prac IPN udało się ustalić miejsca, w których dokonano zbrodni i znaleziono szczątki pomordowanych.

Twórcy spektaklu chcieli jednak, aby przywołana historia nie pozostała wyłącznie opowieścią o przeszłości. Poprzez wykorzystanie klasyki literatury polskiej i światowej, pieśni zarówno dawnych, jak i współczesnych autorów, artyści starali się pokazać, że troska o polskie dziedzictwo, która przyświecała pokoleniu Żołnierzy Wyklętych, nie może być obca także współczesnym Polakom. Aktorzy przez cały spektakl dźgali sumienia widzów, wskazując na sprawy, które można nazwać nowymi wcieleniami jałtańskiej zdrady i naszej, polskiej krótkowzroczności, przez którą tytułowa korona – symbol państwowej niezależności – nie tyle pokrywa się kurzem, ale jest oddawana za przysłowiową garść paciorków – podkreślał Tomasz Antoni Ż po przedstawieniu, że historia nie jest zamkniętym rozdziałem.

– Historia skończy się po zapowiedzianej apokalipsie, ale teraz – kiedy my jesteśmy, kiedy jest łańcuch pokoleń – to jak się może skończyć? Czy kompletną depopulacją, likwidacją człowieka? Stale pracuje się nad dekonstrukcją tego, co człowiecze, czyli umysłu, czyli serca, czyli ducha. To jest fakt. My w naszym spektaklu właśnie o tym mówimy, że nie wolno się poddawać. A to, co wyśpiewujemy w finale pieśnią Andrzeja Kołakowskiego pt. „Przysięga”, jest tego wszystkiego najlepszym wyrazem. Ten spektakl jest dla ludzi. Historia się nie kończy – mówił Tomasz Antoni Żak po premierze, nie kryjąc wzruszenia.

Przedstawienie jest kolejną realizacją Teatru Nie Teraz poświęconą zakurzonym kartom polskiej historii. Na swoim koncie teatr ma sztuki dotykające m.in. męczeństwa polskich kapłanów („Pokonać piekło”), ludobójstwa na Wołyniu („Ballada o Wołyniu”), ratowania Żydów („Dzień gniewu”), czy dwa inne przedstawienia o Żołnierzach Wyklętych („Na etapie”, „Wyklęci”).
Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia – autor oraz organizatorzy.

















