
czyli
MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ POEZJI W KRAKOWIE.
Z okazji Międzynarodowego Dnia Poezji w Krakowie w weekend odbywa się – informuje nasza krakowska korespondentka Katarzyna Cetera, seria wydarzeń poetyckich, na które Krakowskie biuro Festiwalowe serdecznie zaprasza do Spółdzielni Ogniwo. Projekt realizowany w ramach Versopolis — międzynarodowej sieci europejskich festiwali poetyckich promującej twórczość młodych poetów, do której Festiwal Miłosza dołączył już w 2023 roku. Organizatorzy serdeczni zapraszają do Krakowa – to przecież blisko, po sąsiedzku.
A co w programie?

Spotkanie z Justyną Bargielską.
W tej książce nie zatrzymywało mnie kompletnie nic – w ten sposób Justyna Bargielska wspominała pracę nad wydanym pod koniec ubiegłego roku KUBKIEM NA TSUNAMI, określanym jako najważniejsza książka w całym dorobku poetki. Zawarty w tytule obraz, niewspółmierne zestawienie codzienności i kataklizmu, przedmiotu codziennego użytku i destrukcyjnego żywiołu, stanowi zapowiedź przenikającego tom napięcia: w swoich wierszach Bargielska, określająca niestabilność jako immanentną cechę istnienia, bez patosu konfrontuje się z katastrofą.

Stawianie fundamentów. Spotkanie z Mariją Andrijašević.
Na początku jest koszenie trawy. Trzeba oczyścić krzaki będące trucizną, pożywieniem i krajobrazem – od tych słów rozpoczyna się tom nagradzanej chorwackiej poetki Mariji Andrijašević w tłumaczeniu Aleksandry Wojtaszek. Zawarta w nich wieloznaczność trucizna/pożywienie/krajobraz – zapowiada przewijającą się przez cały cykl potencjalność różnorakich odczytań figury domu – jako przestrzeni bezpieczeństwa naznaczonej jednocześnie możliwością cierpienia. Spotkanie będzie tłumaczone konsekutywnie z języka chorwackiego.

Spotkanie z Joanną Bociąg.
Chociaż Malta jest częścią Poznania i do niej nawiązuje Joanna Bociąg, to jej nowa książka przypomina kadry z filmu, którego akcja toczy się latem, na południu Europy. MALTA łączy eksperymenty formalne ze zmysłowym opisem tego, „czego nie słychać”. Znajdziemy w tym tomie minimalizm, fragmenty dramaturgiczne i opowieść o początku i końcu miłości.

Spotkanie z Marcinem Mokrym – czytanie performatywne.
Ekopoetyckie laboratorium pamięci i przyszłości – w ten sposób został określony poemat Marcina Mokrego SOLARYSZE. Ta post-industrialna sielanka solarpunkowa – jak twierdzi sam autor – stanowi hybrydę rozpaczy i pragnienia, w której krajobraz składa się z blizn i światłowodów, a nadzieja pulsuje w oddechu współobecności. Eksperymentalny, wibrujący język poezji Mokrego wyraża świadomość katastrofy nie tyle nadchodzącej, co rozgrywającej się w czasie rzeczywistym, czy nawet już dokonanej, sugestywnie tworząc obrazy natury nieodwołalnie uwikłanej w technologie przemysłowe.

Katarzyna Cetera

















