czyli
TEATR, KTÓRY LUBI SIĘ ŚMIAĆ.
Trzydzieści edycji festiwalu to wystarczająco dużo – dywaguje nasza krakowska recenzentka Katarzyna Cetera, by mówić o tradycji, ale zdecydowanie za mało, by osiąść w fotelu i zacząć odcinać kupony od jubileuszu. Talia po raz trzydziesty zaprosiła do Tarnowa na teatralny maraton, w którym komedia ma wiele twarzy: od żywiołowej farsy po gorzką ironię, od klasycznej komedii po spektakle, które pod pozorem zabawy dotykają spraw znacznie mniej zabawnych.

Aż do 27 września na scenach Tarnowa będą pojawiały się przedstawienia konkursowe. W tym roku – mimo jubileuszu – będzie ich tylko sześć. Znalazły się wśród nich wśród nich zarówno komedie przygotowane przez tarnowski teatr i zespoły z Warszawy, jak i spektakle Teatru Zagłębia w Sosnowcu oraz produkcję Agencji Artystycznej CERTUS. Talia to niezwykła okazja, aby oklaskiwać nie tylko tarnowskich artystów: Angelikę Smyrgałę, Olgę Wojtkowiak, Przemysława Płaczka i Wojciecha Wereśniaka, ale także Marię Bieńkowską, Beatę Deutschman, Mirosławę Żak, Rafała Rutkowskiego, Piotra Głowackiego, Leszka Lichotę, Jędrzeja Hycnara czy Emilię Komarnicką. Program wydarzenia prowadzi nas bowiem od klasycznej farsy i komedii charakterów po współczesne historie o rodzinie, tożsamości, relacjach i polskiej historii.

Jeszcze przed rozpoczęciem konkursu, 11 września, na Scenie na Dachu zabrzmiał koncert DZIEŃ DOBRY, PIOSENKO – HITY WIELKIEGO EKRANU NA BIS w wykonaniu Chóru SOLski. Pod dyrekcją Grażyny Grobelny-Przybyło i z akompaniamentem Piotra Niedojadło zabrzmiały piosenki musicalowe, kabaretowe i filmowe, natomiast dzień później w Amfiteatrze Letnim odbył się koncert BYĆ JAK KRAWCZYK. Tomasz Wiśniewski, przy akompaniamencie Piotra Niedojadło, sięgnął po piosenki Krzysztofa Krawczyka, przeplatając je dialogami i monologami zaczerpniętymi z wypowiedzi artysty.

Sam festiwal otworzyła PRAWDA Floriana Zellera, przedstawienie gospodarzy, Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie w reżyserii Tadeusza Łomnickiego. To komedia o kłamstwie, zdradzie i relacjach, w których prawda wcale nie musi być wybawieniem. Vincent ukrywa romans z żoną najlepszego przyjaciela, ale kolejne półprawdy zaczynają tworzyć konstrukcję, nad którą coraz trudniej zapanować. W obsadzie znaleźli się Angelika Smyrgała, Olga Wojtkowiak, Przemysław Płaczek i Wojciech Wereśniak.

W jubileuszową opowieść Talii wpisał się także IMPULS – wystawa plakatów Dawida Ryskiego, autora zaprezentował prace związane przede wszystkim z wydarzeniami kulturalnymi i muzycznymi, w tym z koncertami jazzowymi. To ciekawy kontrapunkt dla teatralnego programu: jego plakaty nie próbują opowiadać całych historii, lecz kondensują je do wyrazistego znaku, rytmu i obrazu. W przypadku festiwalu komedii takie spotkanie teatru z grafiką nabiera dodatkowego znaczenia – dobry plakat, podobnie jak dobry komediowy gest, powinien zadziałać natychmiast, zanim jeszcze zdążymy go do końca rozszyfrować. Wystawa została otwarta 18 września podczas inauguracji festiwalu, a sam autor stworzył też plakat do XXX edycji tarnowskiej Talii.

Dzień później przyszedł czas na farsę w najczystszej postaci, choć postawioną na głowie. LADY MAYDAY na podstawie słynnego tekstu Raya Cooneya w reżyserii Artura Barcisia, zrealizowana przez Teatr Zagłębia w Sosnowcu, przenosi widzów do Londynu lat 60. Tym razem nie taksówkarz, ale taksówkarka Jackie Smith zostaje wciągnięta w lawinę pomyłek, telefonów, interwencji policji i sytuacji, które z każdą minutą wymykają się spod kontroli. W farsowym tempie wystąpiły m.in. Maria Bieńkowska, Beata Deutschman, i Mirosława Żak, oraz panowie: Michał Bałaga i Wojciech Leśniak.

Na zakończenie pierwszego festiwalowego weekendu, w niedzielę, Bronisław Maj na Dużej Scenie tarnowskiego teatru przedstawił kolejna odsłonę WESELISKA. OD NOWA – performatywne czytanie wyreżyserowane przez Jerzego Zonia, dyrektora i założyciela Teatru KTO. Tekst nawiązujący do WESELA Wyspiańskiego został u nas przedstawiony 126 lat po prapremierze dramatu poza konkursem głównym – jako wydarzenie festiwalowe. Maj sięga w nim także po echa twórczości Krasickiego, Norwida, Gałczyńskiego, Gombrowicza, Herberta i Młynarskiego oraz współczesne języki komentowania rzeczywistości. Jest w tym literacka gra, pastisz, ironia i przekonanie, że polskie „wesele” wciąż trwa, a jego uczestnicy wciąż próbują rozpoznać własne narodowe lęki, ambicje i podziały.

Samo WESELISKO powstało w 2017 roku i było już wielokrotnie wystawiane. Oficjalny opis Teatru KTO nadal przedstawia je jako tekst diagnozujący to, co w nas wciąż żywe i aktualne. Tarnowska realizacja wykorzystuje natomiast ten sam tekst, wzbogacony o lokalny kontekst i obsadę: Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny wystąpił jako Wernyhora, a w pozostałych rolach pojawili się aktorzy Solskiego oraz zaproszeni goście, m.in. Juliusz Chrząstowski, Tadeusz Łomnicki, Bronisław Maj i Marcel Wiercichowski.
Problem niestety leży w tym, że WESELISKO, choć jest tekstem o aktualności, to samo zdążyło się już zestarzeć. Mocno korzysta z doraźności, z aluzji do konkretnych wydarzeń i politycznych emocji, a te – jak wiadomo – starzeją się znacznie szybciej niż literatura. To, co kilka czy kilkanaście lat temu mogło być ostrym komentarzem do polskiej rzeczywistości, dziś nie zawsze wywołuje ten sam rezonans. W tarnowskim wykonaniu wyraźnie było więc słychać nie tylko zamysł Maja, lecz także upływ czasu. I – paradoksalnie – właśnie to czyni WESELISKO interesującym świadectwem: pokazuje, jak trudno jest dorównać Wyspiańskiemu, którego WESELE potrafi zmieniać znaczenia wraz z kolejnymi epokami, podczas gdy satyra pisana z myślą o konkretnej chwili może stosunkowo szybko stracić część swojej mocy: to, co kilka czy kilkanaście lat temu mogło być ostrym komentarzem do polskiej rzeczywistości, dziś nie zawsze wywołuje ten sam rezonans.

Agnieszka Pilaszewska to aktorka, scenarzystka i doktor w dziedzinie sztuk filmowych i teatralnych. Od 2005 roku związana jest z Teatrem Współczesnym w Warszawie. Ma na koncie liczne role teatralne i filmowe, a jako scenarzystka współtworzyła m.in. seriale „Przepis na życie”, „Sama słodycz” i „Gry rodzinne”. W 2025 roku zadebiutowała jako reżyserka teatralna.
Patryk Kencki jest historykiem teatru i dramatu, profesorem Instytutu Sztuki PAN oraz łódzkiej PWSFTviT. Specjalizuje się m.in. w historii teatru i dramatu staropolskiego, tradycji biblijnej w teatrze oraz polskiej recepcji twórczości Moliera. W latach 2016–2023 zasiadał w Komisji Artystycznej konkursu „Klasyka Żywa”, od 2018 roku jako jej przewodniczący.
Trzecim jurorem jest Bronisław Maj – poeta, dramaturg, autor scenariuszy i historyk literatury, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Autor jedenastu tomów poetyckich, tekstów piosenek, scenariuszy filmowych i widowisk teatralno-muzycznych, w tym właśnie WESELISKA.

Kolejne wydarzenia festiwalowe jeszcze przed nami. Co będzie – opowiem. Zatem – do zobaczenia w teatrze!
Katarzyna Cetera
zdjęcia – Paweł Topolski

















