
czyli
pogrzeb na niby –
ku pokrzepieniu serc…?
Te historyczne Dziady miały miejsce w piątek 6 listopada 2026 roku, a dotyczyły ponownego pochówku w tarnowskiej katedrze szczątków książąt Ostrogskich, wielce zasłużonych właścicieli miasta na przełomie XVI i XVII wieku. Była świecka uroczystość w Ratuszu, później msza żałobna, poprzedzona uroczystym konduktem pogrzebowym, którego dominantą był zabytkowy, przeszklony karawan-kareta, bogato zdobiony i zaprzężony w czwórkę czarnych koni, wiozący trzy przysposobione historycznie trumienki z czcigodnymi szczątkami byłych właścicieli Tarnowa. Była góralska Orkiestra Dęta z Łącka, rekonstruktorzy w zbrojach i strojach z epoki, poczty sztandarowe tarnowskich szkół, delegacje służb mundurowych oraz harcerze z pochodniami. I tylko listopadowy wiatr zdawał się dziwić i pytać…

Czy takie były powszechne oczekiwania i akceptacja takich patriotyczno-religijno-politycznych obrzędów, zorganizowanych solidarnie przez Kurię i Magistrat, szczególnie w dramatycznej zapaści miejskich finansów i przegranym przez biskupa ordynariusza procesie sądowym dotyczącym księży pedofilii. Najlepszą odpowiedzią były nieliczne grupki Tarnowian – autochtonów i przyjezdnych przypadkowo uczestniczące w zaplanowanych z rozmachem obchodach ponownego pochówku książąt Ostrogskich w tarnowskiej katedrze. Szczątki rodziny powróciły na miejsce spoczynku po przeprowadzonych trzyletnich badaniach antropologicznych w podziemiach tarnowskiej kolegiaty.

Oficjalne uroczystości rozpoczęły się w Ratuszu jeszcze przed południem i trwały do godz. 16:30 kiedy to w Galerii Sztuki Dawnej, wystawiono na widok publiczny, w asyście warty honorowej, trumny ze szczątkami księcia Janusza, księżnej Teofilii i księcia Janusza Włodzimierza Ostrogskich. Była także specjalna Księga Pamiątkowa, gdzie można było dokonywać pamiątkowych wpisów.

O godz. 17:00 z Ratusza wyruszył uroczysty kondukt, który przeszedł ulicami tarnowskiej starówki do Bazyliki Katedralnej. Tam o godz. 17:50 rozpoczęła się msza święta żałobna pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża i odprawiono żałobne egzekwie. Po ich zakończeniu dokonano ponownego pochówku książęcej rodziny.

Jak mówił w homilii bp Jeż, pogrzeby w nowożytnej Rzeczpospolitej były doniosłymi wydarzeniami, a pogrzeb magnata w XVII wieku należał do najważniejszych ceremonii życia publicznego, był bowiem zarazem manifestacją prestiżu rodu. Tymczasem – wskazał biskup – pogrzeb księcia Janusza Ostrogskiego był wydarzeniem opisywanym w rękopisie źródłowym jako dość skromne, „nie pańskie”.
Jak podkreślał Jacek Styrna, dowódca Małopolskiej Chorągwi Husarskiej, powtórne pochówki królów i magnatów należą do rzadkości. Odbywają się zwykle po badaniach szczątków lub przy przenoszeniu ich do nowych trumien. Dzięki takim gospodarzom jak książę Ostrogski czy hetman Jan Tarnowski, Tarnów to było miasto, które miało pozycję nie tylko w Polsce, ale również i w Europie.

Po nabożeństwie trumny zostały tymczasowo złożone w krypcie biskupiej, a po 27 listopada zostaną ostatecznie umieszczone w odrestaurowanych sarkofagach.

Piątkowe wydarzenia stanowią symboliczne nawiązanie do historycznego pogrzebu Janusza Ostrogskiego, który odbył się 2 listopada 1620 roku.
Ks. dr Sebastian Musiał, z-ca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie i inicjator wydarzenia wyjaśnił wcześniej PAP, że ponowny pogrzeb to pokłosie ponad dwuletniej eksploracji podziemi tarnowskiej katedry, podczas której sarkofagi ze szczątkami zostały wydobyte z krypty Ostrogskich.

W trakcie badań krypty Ostrogskich zostały wydzielone szczątki kostne osób tam spoczywających, a następnie poddano je badaniom. Po nich powstała inicjatywa, aby raz jeszcze dokonać uroczystego pochówku zmarłych – mówił ks. Musiał.
W tym uroczystym ponownym pochówku chodzi też o to, aby przypomnieć mieszkańcom o tak ważnych postaciach dla Tarnowa. To lekcja patriotyzmu lokalnego – dodał przedstawiciel muzeum.

Kasztelan krakowski Janusz Ostrogski był ostatnim męskim przedstawicielem potężnego rodu Ostrogskich, a zarazem jednym z najważniejszych władców w historii Tarnowa. Jego działania wywarły ogromny wpływ na rozwój, architekturę i tożsamość miasta i regionu.
Ostatni męski przedstawiciel potężnego rodu książąt Ostrogskich, kasztelan krakowski Janusz był jednym z najbogatszych magnatów Rzeczypospolitej. Według dokumentów z epoki, Ostrogscy byli właścicielami dwudziestu czterech miast i ponad pięciuset wsi.

Książę Janusz troszczył się o Tarnów, który odziedziczył po swojej matce Zofii, córce hetmana Jana Tarnowskiego. Nie szczędził nakładów zwłaszcza na obecną katedrę, wówczas jeszcze kolegiatę. To właśnie w niej – po prawej stronie prezbiterium znajduje się zachwycający swoim wyglądem pomnik nagrobny, wybudowany jeszcze za życia księcia i z jego polecenia. Jego monumentalność i przepych świadczą o wielkości magnata i rodu Ostrogskich.

W trakcie eksploracji krypty rodowej Ostrogskich pod posadzką tarnowskiej katedry w czerwcu 2024 roku odkryto dwa, cenne sarkofagi cynowe, których stan niestety był tragiczny. Znaleziono w nich szczątki – zmarłego w 1620 roku księcia Janusza, a w drugim, zmarłej 15 lat później – jego trzeciej żony – Teofili Tarło oraz ich syna Janusza Włodzimierza Ostrogskiego (ur. 1617, zmarł w wieku niemowlęcym).
W trumnach złożonych w sarkofagach znaleziono pomieszane szczątki różnych osób, a także pozostałości bogato zdobionych szat oraz cenne przedmioty, jak pierścionek czy medalion z XVII wieku.

Książę Janusz był synem Konstantego Wasyla i Zofii z Tarnowskich oraz wnukiem hetmana Konstantego Ostrogskiego. Kształcił się w Dubnie i na dworze wiedeńskim. W 1577 roku dowodził obroną Dubna przed Tatarami, a dwa lata później uczestniczył z ojcem w kampanii inflanckiej. W 1579 roku przeszedł na katolicyzm. Pełnił urząd wojewody wołyńskiego w latach 1584-1593, a w 1593 roku został kasztelanem krakowskim.
Brał udział w walkach po stronie króla Zygmunta III, między innymi w bitwie pod Guzowem. W 1609 roku utworzył Ordynację Ostrogską. Sprowadził jezuitów na Wołyń i wspierał katolickie świątynie. Był trzykrotnie żonaty; z Zuzanną Serédyi miał dwie córki. Zmarł w 1620 roku w Tarnowie, z którym był związany także przez odziedziczone po matce dobra. W tarnowskiej kolegiacie ufundował nagrobek dla siebie i pierwszej żony. Później Ordynacja i większość jego dóbr przeszły w ręce książąt Zasławskich.
Książę rozbudował też zamek na Górze św. Marcina, umocnił wały, które otaczały Tarnów, był gorliwym katolikiem, wspierał Kościół, oczkiem w głowie była kolegiata, czyli dzisiejsza katedra.

Powtórny pochówek rodziny Ostrogskich wpisywał się też w przygotowania do obchodów 700-lecia lokacji miasta, przypadających w 2030 roku.
Przygotował – Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia – Paweł Topolski (tarnow.pl)

















